piątek, 2 marca 2012

ciepło i wilgotno

Proces, który uwielbiam. Odmierzanie mąk, wybieranie proporcji, dosypywanie nasion. Powolne wyrabianie ciasta i oczekiwanie na jego wyrośnięcie. A potem cudowny zapach w całym mieszkaniu. Chrupiąca skórka, sięgam po nóż i obserwuję jak ciasto jeszcze paruje. Smaruję miękki miąższ masłem i delektuję się ulubioną częścią bochenka, czyli piętką. Nic tak nie cieszy jak domowe pieczywo, jak ciepły, niesamowicie aromatyczny chleb na kolację.
Przez kilka ostatnich tygodni nie miałam głowy, a potem czasu, żeby przygotowywać zakwas na chleb, w związku z tym w ostatnich dniach testowałam wiele przepisów na chleby na samych drożdżach. Smakowo nie odbiegają wiele od tych na zakwasie, są jednak bardziej delikatne, bardziej wilgotne. Dłużej zachowują świeżość, ale nie da się ukroić cienkiej kromki, bo się kruszą. I tak jest przepyszny! Dzisiaj przepis na chleb drożdżowy na maślance.



Składniki:
-pół kilograma mąki (u mnie chlebowa i razowa pszenna pół na pół)
-pół litra maślanki w temp. pokojowej
-3 dag drożdży
-łyżka soli
-płaska łyżeczka cukru
-nasiona: siemię lniane, sezam, słonecznik




Wszystkie składniki przekładamy do dużej miski i wyrabiamy ciasto przez kilka minut. Następnie odstawiamy je do wyrośnięcia na godzinę. Formujemy bochenek i zostawiamy na kolejne pół godziny. Piekarnik rozgrzewamy do 210 stopni i pieczemy ok 45 minut. Chleb studzimy na kratce. 



***
Już kolejny tydzień prawie za nami, nawet nie zauważyłam kiedy minął. Wczoraj jedne zajęcia, a także korki popołudniu. Dzisiaj idę na angielski, potem spotykam się z Nastką, lecę na zakupy z rodzicami i wieczorem przychodzi Brat oraz Z&D na maraton filmowy (tym razem wracamy do czasów podstawówki i będziemy oglądać Harry'ego Pottera). 
Jutro rano na zumbę, a po wczesnym obiedzie z powrotem do Copa na spotkanie w sprawie występów zumby :D Jeden szykuje się w najbliższy czwartek, a kolejny (jeszcze nie wiem czy będę mogła) przez weekend. I chyba skuszę się na kolejną koszulkę, bo są świetnie!

24 komentarze:

  1. My co kilka dni pieczemy domowy chleb, ale ten zapach chyba nigdy mi nie spowszednieje, boski! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się jak najczęściej piec domowe pieczywo, zarówno chleb, jak i bułki czy rogaliki :) Są o wiele smaczniejsze i pięknie pachną :)

      Usuń
  2. Muszę skusić się i w końcu upiec jakiś chlebek. Zawsze mi się to skomplikowane wydawało, ale skoro tyle ludzi go piecze to chyba nie jest takie straszne.

    Miłego seansu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest takie skomplikowane ;) A chleb na drożdżach jest wręcz banalny do wykonania. Jeśli chodzi o ten na zakwasie to tu jest trochę więcej pracy ;) U mnie w zakładce "chleb" znajdziesz wpis o moim pierwszym wypieku na zakwasie z instrukcjami co i jak.

      Usuń
  3. I znów domowe pieczywo! A ja ciągle nie zrobiłam... Ale nadrobię zaległości jak prywatne zawieruchy miną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie się pochwal :) A ja z mojej strony mogę polecić domowe pieczywo, bo jest pyszne.

      Usuń
  4. Ja dziś się przymierzam do chlebka :)
    Zobaczymy co z tego wyjdzie - może zaowocuje to weekendowym wpisem o chlebie :)
    Pozdrawiam i już życzę udanego weekendu. Oby pogoda Nam bardziej dopisała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że pieczenie chleba coraz bardziej popularne :D To dobrze!
      W takim razie czekam na wpis (i smakowite zdjęcia).

      Usuń
  5. Swiezy, ciepły chlebek posmarowany prawdziwym masłem... mmmmm pycha :)
    Mi tydzień tez bardzo szybko zleciał, nim sie obejrzałam a już koniec tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedna z najlepszych rzeczy do jedzenia :) Jedyny problem, że mogłabym go jeść i jeść, a potem tyłek rośnie :pp

      Usuń
  6. Przyznam, że i ja nie wiem kiedy ten tydzień tak szybko mi zleciał. :) Ja również lubię ciepły chlebek prosto z pieca i piętkę posmarowaną masłem. :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani się obejrzymy, a będzie wiosna :)

      Usuń
  7. To chyba telepatia:)
    Ja kilka dni temu zrobiłam klasyczny rozczyn chlebowy i jutro zamierzam upiec dwa piękne bochenki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może ;) Chociaż ja dość często piekę chleb, dzisiaj mam już zakwas, więc zabieram się zaraz za nasz ulubiony!

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dzięki :) I był bardzo smaczny.

      Usuń
  9. Wy cofacie się do czasów podstawówki, ja czasem mam ochotę uciec jeszcze dalej, do czasów beztroskiego dzieciństwa zanim jeszcze musiałam chodzić do szkoły :D Ale wtedy zamiast Harrego Pottera musiałabym oglądać Smerfy albo Muminki ;d hehe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że czasem warto się tak cofnąć ;) Wiesz, ja nadal oglądam raz na jakiś czas bajki Disneya. Zarówno najnowsze, jak i te z lat 90-tych.

      Usuń
  10. Zumba - kapitalny wybór :)
    Nigdy chleba nie piekłam, ale już po rak któryś natykam się na ciekawy przepis i zaczynam mieć chyba o nim grzeszne myśli, spróbuję ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepszy :)
      Próbuj, bo naprawdę warto!

      Usuń
  11. Byłam kilka razy na zumbie, fajna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. tak niezwykle opisałaś cały proces przygotowywania domowego pieczywa,że nie jestem wstanie się mu oprzeć;)
    na maślance jeszcze nie próbowałam,ale na pewno jest wyśmienity,lubię wilgotne,ciężkie chleby.
    niedługo chyba jednak skuszę się na nieco słodszy wypiek,chleb z kardamonem;)
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Starałam się przekazać tylko moje odczucia.
      Brzmi pysznie. Ja ostatnio przymierzam się do bułeczek z nadzieniem.

      Usuń

Dziękuję za każde słowo :) I przepraszam anonimowych czytelników za brak możliwości komentowania, jednak zalewająca mnie fala spamu zmusiła mnie do wyłączenia tej opcji. Będzie mi miło poznać Was - zarejestrowanych ;)