photo 1_zpsf71e6e78.png photo 2_zpsa04d1f5f.png photo 3_zps76d47384.png
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samochody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samochody. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 października 2012

Zygzak McQueen

Torcik numer dwa oblepiony masą cukrową. Tym razem jako prezent dla pięcioletniego Michała - jak można się domyślić, wielkiego fana filmu 'Auta' i głównego bohatera Zygzaka McQueena.


Smak: tort a la kopiec kreta - kakaowy biszkopt, posmarowany czekoladowym (deserowym) ganache, masa to bita śmietana z posiekaną czekoladą mleczną i gorzką oraz bananami.
Średnica: 16 cm - torcik malutki, jednak przez to dekoracja była trudniejsza do wykonania, bo musiała być mniejsza (ma 14 cm).

Masa cukrowa: biała domowa, tym razem dodałam za mało żelatyny i masa wyszła dość krucha, co sprawiło mi problem w jednym miejscu na torcie. Kolorowe (czerwony, czarny, żółty) kupne - pracowało się dość wygodnie przy tworzeniu małych elementów, nie wiem czy zdecydowałabym się na tę konkretnie masę do oblekania całego tortu, bo momentami dość mocno się lepiła - najgorszy moment był przy odklejaniu gotowego Zygzaka, bo przykleił się w jednym miejscu za bardzo do papieru i prawie bym go porwała, ale na szczęście się udało nic nie uszkodzić ;) Co więcej lukry kupne miały słodkawy zapach!
Szary to połączenie czarnej z białą, pomarańczowa to żółty odpowiednio zabarwiony, niebieski to biała zabarwiona.
Technika dekoracji: Zygzaka wycinałam 'od szablonu' tzn. wydrukowałam sobie obrazek i przycinałam, jest zrobiony 'warstwowo'. Napis to czerwone kwadraciki, do których przymocowałam wykałaczki i przyklejałam kawałki żółtego lukru tworząc literki. Jako kleju użyłam zwykłej wody. Nieoceniony był okrągły nożyk do pizzy.

Izolacja: masa maślana z białą czekoladą.

Najfajniejszy element: błyskawica :D
Najgorszy element: oczy. Robiłam kilka podejść do prawego oka, bo nie chciało mi współgrać z lewym. Do końca nie byłam zadowolona, ale już miałam dość i masa niebieska powoli zaczynała mi się kruszyć.


Z czego jestem najbardziej zadowolona: z literki 'Ś' - teoretycznie najtrudniejsza, a najbardziej mi się podoba oraz z całkiem równego przycięcia białej masy na dole tortu.



Z czego nie jestem zadowolona: z zakończenia oblekania tortu. Niestety, masa wyszła trochę za mało plastyczna i nie mogłam jej naciągnąć, żeby równo pokryć - do wyboru miałam albo porwanie masy albo zrobienie mało estetycznego zagięcia. Mając w głowie wizję ponaklejania czarnych kwadratów na wzór flagi - wybrałam drugą opcję, zagięcie, które było umiejscowione z 'tyłu' tortu.


Czas: 10 minut biszkopt + 40 pieczenia. 5 minut ganache + 15 minut masa śmietanowa + 10-15 przekładanie. Zygzak + litery - myślę, że około godziny. Biała masa + izolacja + oblekanie + wykończenie dekoracji - godzina do półtorej.
Nie wliczam studzenia i chłodzenia ;)

Podsumowanie i wnioski: chyba jednak będę wybierać masę kupną. Mężczyzna przydaje się do wyrabiania masy i mechanicznego rozmiękczania masła :D Całość nabrała wyrazu kiedy umiejscowiłam napis.