photo 1_zpsf71e6e78.png photo 2_zpsa04d1f5f.png photo 3_zps76d47384.png
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 września 2013

prawie w płatkach róż

Oj, tym razem rozminęłam się z moją wizją. Niestety. Na szczęście tort na moje urodziny, więc tylko czuję lekki zawód, ale nie od razu Rzym zbudowano ;)

Miał być lekki, miał być śliczny i dziewczęcy. Niestety zwykła masa do kwiatów i lekkich dekoracji średnio się nadaje (albo brak wprawy zrobił swoje), bo nie mogłam uzyskać tak cienkich elementów, jakbym chciała. A dwa, że niestety foremka o średnicy 9 cm jest za duża do robienia płatków na tort o średnicy 16 cm ;) Może gdybym postawiła na falbanki wyszłoby nieco lepiej?

No ale, żeby nie było tylko o tym co nie wyszło - jestem zadowolona z róż :) Pierwsze podejście i całkiem fajnie się robiło. Wykonanie trzech zajęło mi 20-25 minut, a ostatnia była oczywiście najładniejsza, bo już załapałam jak szczegółami można podnieść ich walory estetyczne.

Średnica: 16 cm.
Smak: czekoladowy biszkopt, mascarpone z kremówką i czekoladą, dużo malin i nasączanie herbatą z domowym sokiem malinowym.

Barwniki: azorubina w proszku, do dolnych płatków.

Tym razem poszłam na łatwiznę i cały lukier zamówiłam, bo wiedziała, że nie będę mieć czasu na robienie swojego.
Zamówiłam 0,5kg białego i 250g różowego. Wykorzystałam ok 2/3 - nie pokrywałam całego tortu białym, wycięłam koło o średnicy ok 19cm i przykryłam z wierzchu.
Niestety lukier szybko wysychał i był koszmarnie kruchy i np. przy dokładaniu ostatniej dekoracji, czyli paseczka delikatnie popękał.

Dodatkowe narzędzia: wykrawaczka do róż, narzędzie do modelowania z kulką, gąbka (zwykła kuchenna, wyparzona).