photo 1_zpsf71e6e78.png photo 2_zpsa04d1f5f.png photo 3_zps76d47384.png
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sosy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 sierpnia 2011

mały misz-masz, czyli lubimy jeść III

Jak tam nastroje po długim weekendzie? Mój bardzo dobrze, miałam trochę przerwy od gotowania. W niedzielę grillowaliśmy u dziadków w ogrodzie, a my zrobiliśmy sobie z L. przejażdżkę przez całe miasto na rowerach na obiad (i z powrotem). Po drodze odwiedzając niedawno wyremontowany skwer przy radiostacji.


Czasem się śmieję, że gdybym zakryła część widoku z mojego balkonu, zostawiając tylko widok na dachy kamienic i radiostację, to byłoby prawie jak w Paryżu :p
Wczoraj odwiedziliśmy rodzinnie znajomych w Tychach, również grillując. W przyszłym tygodniu I. ma przyjechać w re-odwiedziny i planujemy rolki oraz wybrać się na imprezę i potańczyć (z czego L. też się pewnie ucieszy, bo ostatnio nie mam motywacji, żeby wychodzić wieczorami do klubów).

Kiedyś koleżanka pytała się co najlepiej przygotować na grilla do jedzenia. Każdy wymieni kiełbasę, karkówkę czy cukinię, bo te smaki kojarzą się z takim wakacyjnym obiadem. Oczywiście jeszcze zimne piwo albo colę dla niepijących. Jednak ja dodam coś dietetycznego - sałatki!
Sałatki są bardzo kreatywnym daniem, bo tak naprawdę można wrzucić wszystko co się tylko chce. Trzeba jednak pamiętać, że nie każda sałatka jest dietetyczna np. sałatki z McDonald's z kurczakiem są porównywalnie kaloryczne co ich kanapki. Wynika to z tego, że do małokalorycznej porcji warzyw dorzucają kurczaka i sosy. Robiąc sałatkę trzeba właściwie wybierać składniki ;)
Warzywa łączymy jak tylko chcemy - są zdrowe, większość jest dopuszczana do spożycia przez różne diety. Ale trzeba zacząć uważać przy dodawaniu serów, mięsa albo tworzeniu sosów.

Sałatka z kuskus i tuńczykiem 


Potrzebujemy: 
-pół szklanki kaszy kuskus
-puszkę tuńczyka (w tym miejscu możecie dodać kilka plasterków szynki albo łososia)
-jajko (tak robi moja mama, ja go nie dodaję, ale o tym dlaczego - w kolejnym wpisie)
-pomidor
-papryka
-ogórek albo dwa małe
-dwa ogórki kiszone 
-kukurydza 
-kilka rzodkiewek
-trochę startego sera
-sos (o nim za chwilę)

Jak to z sałatkami bywa wszystko myjemy, kroimy i mieszamy :) Na górę można dodać trochę szczypiorku albo sera. Dobrą zasadą przy dodawaniu sera jest starcie go, a nie krojenie. Przy tarciu dodamy go znacznie mniej, a wciąż będzie w naszej potrawie.



Sałatka brokułowa

Składniki:
-brokuł
-jajko
-pomidor
-ogórek 
-papryka 
-ser feta
-sos

Tutaj zdjęć nie mam, już dawno nie robiłam tej sałatki. Ale zapewniam Was, że jest pyszna, i zdrowa!

W obu przepisach zamieściłam magiczne słowo "sos". To teraz słów kilka o nim. Przy diecie powinniśmy odrzucić sosy na bazie oliwy albo majonezu. Tym bardziej jeśli majonez jest w wersji light! Niestety, większość produktów light to zwykły chwyt marketingowy, który nie służy naszemu zdrowiu. Skoro mamy produkt, który smakuje prawie tak samo, a nie zawiera jakiegoś składnika albo minimalną ilość to znaczy, że został zastąpiony czymś innym, często chemią np. cukier słodzikiem. Dlatego też należy wybierać normalną wersję produktów, nawet jeśli chcemy mieć sos majonezowy.
Mój sos robię od bardzo dawna. Początkowo jako sos do chipsów na imprezę urodzinową w podstawówce (równie dobrze smakuje np. z marchewką, kalarepą, cykorią czy selerem naciowym albo żółtym serem pokrojonymi w paski - to taka zdrowsza alternatywa przekąsek na imprezę). Idealnie sprawdza się do sałatek, placków, a także pizzy.

Sos czosnkowy a la tzatziki


Składniki:
-jogurt naturalny
-ogórek zielony (pół dużego albo jeden malutki)
-dwa ząbki czosnku 
-sól, pieprz

Do jogurtu dodajemy wyciśnięty albo posiekany czosnek. Następnie trzemy na tarce ogórka, nie możemy dodać za dużo, bo będzie za gorzki. Doprawiamy solą i pieprzem, wkładamy do lodówki na godzinę czy dwie przed podaniem, żeby działa się magia tzn. przegryzło się ;)


W środę znów szykuje się grill, tym razem z moimi znajomymi z roku. Do upieczonego mięsa zrobię sałatkę, pewnie z tego wpisu :) I zamiast piwa albo coli w gorący dzień do obiadu polecam lekko gazowaną wodę (teraz pełno takich w sklepie), z lodem i cytryną. 

***
W nocy, po upalnym dniu, nawiedziła nas burza, dzisiaj jest trochę chłodniej. Ale pogoda ma się poprawiać i może uda nam się z L. wyskoczyć gdzieś nad wodę. Dzisiaj znów zumba :)
Normalnie o tej porze przygotowywałabym się do szkoły, a teraz myślę co robić przez najbliższe 1,5 miesiąca oprócz załatwieniu kilku wpisów do indeksów. 
A w przyszłe wakacje chętnie wzięłabym namiot, zapakowała się do samochodu i pojechała gdzieś przed siebie. Może zobaczyć Włochy? Albo posiedzieć trochę w Czarnogórze nad zatoką Kotorską?


Takie małe wspomnienie z zeszłego roku z wycieczki po Bałkanach. Ciekawostka, w Albanii i Serbii w McDonaldzie sprzedają piwo ;)