czwartek, 12 stycznia 2012

spaghetti dla zakochanych, wprost z bajki + konkurs

Jestem fanką starszych bajek dla dzieci, szczególnie tych, na których się wychowałam. Ale Wy o tym pewnie wiecie, z nie jednego wpisu i nie jednej rozmowy ;)
Jednak, nie wiem czy wspomniałam, że w przedszkolu często odgrywaliśmy sceny z Pocahontas albo Czarodziejki z księżyca. A ja zawsze miałam tytułową rolę i byłam bardzo niepokorna (zawsze marzyłam, żeby być zielonym Power Rangersem i kopać wszystkim tyłki). Uwielbiam bajki mojego dzieciństwa, jednak jest kilka, które darzę szczególną sympatią. Oprócz wyżej wspomnianej Pocahontas, była jeszcze wojownicza Mulan, zaginiona księżniczka Anastazja oraz wspaniała para zwierzaków, bohaterowie jednej ze starszych bajek DisneyaBajki miały (i wciąż mają) ogromny wpływ na moją osobowość, a także pomysły. Ostatnio postanowiłam zrobić najbardziej romantyczne danie świata, inspirowane jedną z moich ulubionych bajek.
Spaghetti z klopsikami w sosie pomidorowym. 




Danie bajecznie proste i przepyszne. A dlaczego najbardziej romantyczne? Kto z Was oglądał "Zakochanego kundla"? Ci, którzy widzieli na pewno pamiętają scenę z włoskiej restauracji. A dla tych, którzy bajki nie widzieli - Lady i Tramp siedzą w restauracji, gdzie pewien Włoch podaje im kolację, spaghetti z klopsikami. Tramp popycha noskiem kawałek mięsa do swojej ukochanej, a potem...




Składniki na dwie porcje:
-40 dag mięsa mielonego
-2 łyżki otrębów owsianych
-jajko
-makaron spaghetti
-puszka pomidorów
-2 szklanki bulionu
-trochę sera żółtego
-sól, pieprz, bazylia, oregano, papryka słodka, cukier i czosnek




Mięso mielone mieszamy razem z otrębami, jajkiem oraz solą i pieprzem, formujemy z nich małe kuleczki. Bulion gotujemy i kiedy będzie bardzo gorący wrzucamy do niego kulki mięsne, przykrywamy i gotujemy 10 minut.W tym czasie zabieramy się za gotowanie makaronu i przygotowanie sosu pomidorowego (miksujemy pomidory, doprawiamy) i podgrzewamy. 
Po 10 minutach odlewamy większość płynu z kulek mięsnych i dolewamy połowę sosu, mieszamy delikatnie i gotujemy kolejne 5 minut. Chwilę przed końcem możemy dodać starty ser żółty. Następnie nakładamy i voila! 




***
Układy cyfrowe też zaliczone :) Dzisiaj napisane kolejne kolokwium, jutro z angielskiego (z, uwaga, aż 4 - słownie czterech - stron podręcznika).
Planowanie planowaniem, a z dnia na dzień życie plany potrafi pozmieniać. Ostatnio nie czuję się za dobrze, L. ma sporo pracy na uczelnię ostatnio, więc z balu przebierańców na lodzie nici. Dodam - jak co roku, bo znów próbuję się wybrać, a mi się nie udaje. Za to w sobotę jadę z rodzicami na narty <3 i przymierzamy się z L. do zakupu biletów na Bal Wydziałowy, który odbędzie się na koniec sesji.
Przyfrunęła do mnie także kolejna pocztówka - tym razem z Chin! 


A na koniec, fragment bajki, która lat już trochę ma, ale miałam okazję zobaczyć ją dopiero kilka miesięcy temu...




I zapomniałam, że to dziś - byłoby mi bardzo miło, jeśli zagłosowalibyście na mnie w konkursie na Blog Roku 2011!

SMS za 1,23 o treści H00363 pod numer 7122 :)

34 komentarze:

  1. a ja nie będąc oryginalna kocham "Króla Lwa" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, a ja w przedszkolu zwykle odgrywałam rolę Bestii... Hmmm... ;) Gratuluję zaliczonych egzaminów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ciekawą rolę miałaś ;)
      Dziękuję.

      Usuń
  3. Uwielbiam bajki! Stara dupa ze mnie, ale dalej bajki oglądam ;) Pocahontas i Król Lew należą do moich ulubionych bajek. Znalazłam bym jeszcze kilka ulubionych, ale teraz tylko te dwie widnieją w mojej pamięci. Heh Czarodziejki z Księżyca i Powe Rangers... to były czasy ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mamy podobne wspomnienia :) A teraz jak oglądam niektóre bajki np. Tom&Jerry albo Johnny Bravo to za głowę się łapię, bo to nie są bajki dla dzieci przecież!

      Usuń
  4. Ach, zawsze uwielbiałam tę scenkę, kiedy te dwa psiaki stykały się nosami przy jedzeniu. Trzeba będzie kiedyś zrobić takie specjalne "zakochane" spaghetti. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja oglądałam zakochanego kundla ! Piękną i bestię również, hehe widzę że obydwie miałyśmy bajeczne, w dosłownym sensie tego znaczenia dzieciństwo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to najlepsze bajki wtedy był :)

      Usuń
  6. To jest nas dwie;) Uwielbiam od dzieciństwa bajki Disneya, Czarodziejkę z Księżyca też (pamiętam, jak bawiłyśmy się w czarodziejki z koleżankami w 4 klasie podstawówki:)), a spgahetti kojarzy mi się właśnie ze sceną z Zakochanego Kundla, też Disneya:)
    W ogóle piękne są te bajki, na pewno będę pokazywać je w przyszłości moim dzieciom:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że coraz nas więcej! Ale to dobrze wróży, bo też planuję pokazywać moim dzieciom te bajki, żeby miały podobne wspomnienia z dzieciństwa.

      Usuń
  7. A ja lubię kuchnię włoską :))
    i Dzwonnika z Notre Dame :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z włoskiej lubię tylko wybrane potrawy (chociaż ostatnio się przekonuję, że ich lista rośnie i rośnie).
      A Dzwonnika chyba oglądałam raz w życiu, ale miałam książkę ;)

      Usuń
  8. Och to byłby wyjątkowo romantyczny i dłuuuuuuuuugi pocałunek ;-P

    Ja też lubię bajki, baśnie i filmy fantasy :)) choć na księcia z bajki nigdy się nie dałam nabrać ;-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od księcia z bajki wolę realnych mężczyzn, a w szczególności jednego konkretnego ;)
      Jednak obiad był smaczny, i to prosta droga do uszczęśliwienia zgłodniałych panów.

      Usuń
  9. Ulubione danie mojej młodszej córki, mogłaby jeść na śniadanie, obiad i kolację :) i jako przekąskę pomiędzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wcale jej się nie dziwię ;) Sama dość późno przekonałam się do spaghetti (całe życie w zasadzie jadłam tylko makaron z białym serem na słodko), ale teraz to jedno z moich ulubionych dań.

      Usuń
  10. Haha, tak czułam, że o tę potrawę Ci chodzi pisząc w którymś z ostatnich postów o tym, że będziesz pichcić coś Disneyowskiego :). Przepadam za spaghetti :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to chyba najbardziej charakterystyczne danie z bajek Disneya, a przynajmniej żadne inne (oprócz robaków z Króla Lwa i sucharków z Pocahontas) nie przychodzi mi teraz do głowy.

      Usuń
  11. Wiesz czego muszę się nauczyć?
    Nie wchodzić na Twojego bloga wieczorem, bo wtedy od razu robię się potwornie głodna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo wchodzić w towarzystwie kanapek ;)

      Usuń
  12. ach,te bajki;)przywołują piękne wspomnienia,a przecież to tak nie dawno było;)
    ja,uwielbiałam czarodziejki z księżyca,co przejawiałam wcielając się w nie podczas zabaw z koleżankami(byłam tą blondynką,już nie pamiętam imienia..;)
    spaghetti też lubię;)szczególnie w ów bajkowej scenie!
    Pozdrawiam!
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka lat temu zdobyłam wszystkie 200 odcinków, ale obejrzałam do ok 130 i jakoś nie mogę się zebrać i dalej oglądać ;pp

      Usuń
  13. Jako mała dziewczynka "kochałam" się w Marku i Jasonie z animowanej "Załogi G (Wojna planet)" (http://tiny.pl/hjjl2), a sama chciałabym być Księżniczką z tej animacji. I chyba ta "miłość" została mi do dziś.

    Były też i inne bajki, ale wymieniać je wszystkie za długo by było. Zresztą opisy wielu z nich są na stronie, do której link podałam powyżej.

    OdpowiedzUsuń
  14. A zresztą - to lubiłam:
    Arabela, Biały Delfin Um, Było sobie życie, Cudowna podróż, Czarnoksiężnik z Oz, Dartagnan (animowany), Don Kichote, Dżeki i Nuka, Ferdynand Wspaniały, He-man, Kiwaczek, Kot Filemon, Krecik, Makowa Panienka, Marceli Szpak, Miś Colargol, Miś Uszatek, Pani Łyżeczka, Piątek z Pankracym, Plastusiowy Pamiętnik, Pomysłowy Dobromir, Porwanie Baltazara Gąbki, Porwanie w Tiutiurlistanie,Przybysze z Matplanety, Przygody Błękitnego Rycerzyka, Pszczółka Maja, Reksio, Rumcajs, Sąsiedzi,Sindbad, Wędrówki Pyzy, Wilk i Zając, Willy Fogg, Yogi (Miś Yogi), Zaczarowany Ołówek,
    Żwirek i Muchomorek.

    Tyle na podstawie wspomnianej strony, a przecież było tego dużo więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było sobie życie to świetna bajka! Podobnie jak "Magiczny autobus", trochę wiedzy w prostej formie dla dzieci :)
      O wiele bardziej wolę oglądać Reksia z Małą K. niż interaktywną Myszkę Miki.

      Co do Pyzy, to była jedna z pierwszych książek jakie przeczytałam samodzielnie na samym początku podstawówki.

      Usuń
  15. Spaghetti rzecz pyszna - miałam przedwczoraj na obiad :)
    bajki - już się wypowaidałam kiedyś - Uwielbiam! ostatnio oglądałam "dumbo" :)
    a cóż Ty to za pocztówki dostajesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O bajkach już nie raz rozmawiałyśmy :D
      Postcrossing - rejestrujesz się na stronie postcrossing.com i wysyłasz pocztówki do innych użytkowników na całym świecie, jednocześnie otrzymując je od innych. Jak na razie otrzymałam z Holandii, Białorusi, Australii i Chin :)

      Usuń
  16. Uwielbiam kuchnie włoską, a bajuchy mogłabym oglądać całymi dniami :)

    To ja już wysyłam esemeska ;)
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Kuchnia włoska jest stosunkowo prosta i smaczna :)

      Usuń
  17. Najpiękniejszą bajką Disney jest Królewna Śnieżka nigdy nie puszczona w tv za czasów naszego dzieciństwa a i płyta dopiero od niedawna jest dostępna do kupienia. Za pewne to dlatego, że to również najukochańsza bajka samego Walta była. Niestety oprócz jabłka nie związana z żadną potrawą kulinarną :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Acha, składniki spaghetti tak mnie zaskoczyły, że muszę wypróbować Twojego przepisu :) Skąd Ty je wszystkie bierzesz?

    OdpowiedzUsuń
  19. Co do Śnieżki to mnie aż tak nie przekonała do siebie, wolę inne bajki ;) Ale robi wrażenie fakt, że to tak strasznie stary film jest!

    A ja myślałam, że to całkiem normalne i proste spaghetti, tylko, że mięso jest w formie klopsików, a nie połączone z sosem.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo :) I przepraszam anonimowych czytelników za brak możliwości komentowania, jednak zalewająca mnie fala spamu zmusiła mnie do wyłączenia tej opcji. Będzie mi miło poznać Was - zarejestrowanych ;)