niedziela, 22 stycznia 2012

nie-kulinarnie

Dzisiaj bawimy się w grę, serialową :) Zostałam zaproszona do niej przez Dziewczynę bez matury, z komentarzem: "bo u niej również chciałabym znaleźć jakieś kulinarne seriale." Co do tej części kulinarnej to zaraz zobaczymy co da się zrobić.

ZASADY:
1. Opublikuj u siebie na blogu logo taga.
2. Napisz, kto Cię otagował.
3. Otaguj 5 innych bloggerów
4. Wymień i opisz kilka swoich ulubionych serial


1. Grey's Anatomy, czyli Chirurdzy

Zdecydowanie mój ulubiony serial. Pamiętam, że po raz pierwszy obejrzałam odcinek na Polsacie i z miejsca się zakochałam. Oczywiście musiałam sporo nadrobić, bo w Stanach zaczynał się wtedy piąty sezon. Nadgoniłam i teraz z niecierpliwością czekam na każdy kolejny odcinek. 


Akcja toczy się w szpitalu w Seattle, główną bohaterką serialu jest Meredith Grey, na początku stażystka, córka wybitnej pani chirurg, a wraz z nią czwórka znajomych ze stażu oraz światowej sławy chirurdzy. Serial uwielbiam za medyczną adrenalinę, za muzykę, a także za zaskakujące losy bohaterów. No i za postać Cristiny Yang. Obecnie leci ósmy sezon, a ja dalej oglądam odcinki w napięciu ;)
Jeśli chodzi o stronę kulinarną tej produkcji, to przede wszystkim kojarzy mi się szpitalny bufet (gdzie większość lekarzy zjada szybki i niezdrowy posiłek), stoisko z kawą i ciastkami w holu, zdrowa owsianka z muesli na śniadanie Dereka, babeczki na depresję Izzie, pizza na kolację o 5 nad ranem, hektolitry kawy i tequilli. I chyba jedno Święto Dziękczynienia, przygotowane przez Derek i Izzie, bo oprócz nich to chyba nikt nie potrafi w tym serialu gotować ;)

2. Prywatna Praktyka

Spin-off z 'Grey's anatomy', którego główną bohaterką jest Addison, światowej sławy chirurg neonatologii i była żona Dereka z Chirurgów. Burzliwa historia i obecność Addison w Seattle przez 2 i 3 sezon, kończy się tym, że wyjeżdża do przyjaciół ze studiów prowadzących prywatną praktykę w Los Angeles i tam też dzieje się akcja serialu. 


Serial przyjemny, ale w porównaniu do Chirurgów wypada średnio. Jednak oba lecą zaraz po sobie, więc urządzam sobie taki mały maraton w weekendy ;)
Tutaj rządzi kawa i czekoladki, którymi zajada się stres. 

3. Californication

Papierosy, whiskey, trawa i czasem kilka "kresek". Serial zaczyna się sceną seksu oralnego. Łatwo się domyślić o co tutaj chodzi ;)


Hank Moody, grany przez Duchovny'ego, jest pisarzem, który z Nowego Jorku przenosi się do Los Angeles. Po utracie uczucia miłości swojego życia, Karen, zaczyna się staczać - za dużo pije, uprawia przygodny seks, prowadzi życie z pogranicza nihilizmu i hedonizmu. Serial o trudnych relacjach damsko-męskich, a także o wychowywaniu dorastającej nastolatki. 
Zaczęłam oglądać w liceum i tak mi już zostało. Aspekty kulinarne są żadne, bo kolacje zawsze kończą się awanturami (i dużą ilością alkoholu).

4. Seks w wielkim mieście

Kultowy już serial, toczący się w Nowym Jorku. Obejrzałam cały, obejrzałam oba filmy i cieszę się z happy endu. 


Cztery przyjaciółki, cztery singielki szukające miłości i szczęścia w wielkim mieście. Do tego świat mody, nocnych imprez i jedzenia w knajpach zapijanego dużą ilością drinków. Znów, nikt tu nie gotuje ;)

5. Gossip Girl, czyli Plotkara

Miałam za dużo czasu w wakacje, przyuważyłam jeden odcinek na TVN. Z początku podchodziłam sceptycznie do tego serialu, bo to przecież banda rozpuszczonych, bogatych dzieciaków z Nowego Jorku, którym w głowie się poprzewracało. Jednak wciągnęło mnie, a w zasadzie...



Kulinarnie serial jest całkiem "bogaty". Na śniadania jada się głównie gofry, naleśniki i croissanty z owocami. Czas na gotowanie ma gosposia z Polski oraz średnio zamożny ojciec z Brooklynu (który podobno robi wyśmienite spaghetti). Jest tradycyjny obiad w święto dziękczynienia, ale także mniej tradycyjna wersja - bar z frytkami. W apartamentach zawsze stoi ozdobny stojak z jedzeniem, są także przyjęcia. Są i wielbiciele pierogów w barze "Viselka", a także bajgli.

6. Gilmore girls, czyli Kochane kłopoty

Mój ukochany serial, kiedy byłam trochę młodsza. Niepokorna, szesnastoletnia córka bogatych rodziców zachodzi w ciąże mają 16 lat. Ucieka z domu do małego miasteczka, gdzie z czasem staje się właścicielką hotelu i matką dla swojej córki o takim samym imieniu. 


Bohaterki poznajemy kiedy młodsza Lorelai, zwana Rory, ma już lat naście. Serial pełen przygód dorastającej nastolatki, matki "wariatki", bogatych i dobrze ułożonych dziadków oraz ich przyjaciół i specyficznej małomiasteczkowej społeczności. 
I tutaj o kuchni jest całkiem sporo - przede wszystkim jest kuchnia hotelowa, prowadzona przez najlepszą przyjaciółkę Lorelai. Jest także coś w rodzaju baru mlecznego w miasteczku, który prowadzi jeden z bohaterów, wyglądający jak kierowca tira, ale chodzi i dolewa wszystkim kawę. Są także wystawne kolacje z dziadkami. 

Gratuluję tym, którzy dobrnęli do końca ;)
I dodam, że mam straszny problem kogo dalej otagować, więc otagujcie się sami, jeśli chcecie się też w to z nami bawić.

Na koniec mogę polecić Dziewczynie bez matury polski serial kulinarny, o którym pewnie niejedna blogerka napisze ;) "Przepis na życie" :)

39 komentarzy:

  1. To ten sam powód, dla którego ja oglądam GG! Świetna statystyka :D.
    Resztę seriali oglądałam może po jednym odcinku? Tylko "Kochane kłopoty" więcej, ponieważ mama to lata temu lubiła :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I niezapomniany argument na wszystko: "I'm Chuck Bass" ;)

      Usuń
  2. Ja uwielbiam chirurgów i gossip girl

    OdpowiedzUsuń
  3. Californication - jedyny w swoim rodzaju! Natomiast Chirurdzy również należą do jednych z moich ulubionych, choć mieli swoje wzloty i upadki. Mimo to jakoś się nie mogę z nimi rozstać (choć Meredith jest chyba najbardziej irytującą serialową postacią ever!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie zgodzę się ;) Mer przy Kepner nie ma najmniejszych szans a najbardziej irytującą postać :pp

      Usuń
  4. Kochane kłopoty!- uwielbiałam ten serial:)
    A z polskich to tylko Przepis na Życie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TVN7, niedzielnie popołudnie :) To było fajne :D

      Usuń
  5. Chirurdzy, Seks w wielkim mieście, Plotkara - WIESZ CO DOBRE! :) Dziś o czymś innym napiszę. Ale może w tygodniu przyłączę się do tej zabawy - pozytywna rzecz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wciąż pamiętam głos Chucka. Mmmrr :-)

      Usuń
    2. Chuck i Blair po prostu muszą być razem. Tak jak Mark i Lexie z Chirurgów ;)

      Usuń
    3. Chuck i Blair. Mieli masę różnych perypetii a i tak ich do siebie ciągnie.
      Ja bardzo chciałam, żeby Izzie była z Alexem.

      Usuń
    4. I pewnie dalej będą mieć inne perypetie, o to chodzi.

      Żal mi było, że Izzie zniknęła (szczególnie, że na jej miejsce weszła Kepner), ale może i Alexa spotka szczęście ;)
      A Meredith jest ostatnio tak strasznie cukierkowa...

      Usuń
    5. Chodzi o oglądalność :) I w tm rzecz.

      Zawsze lubiłam Meredith. Chciałam, żeby jej się z doktorkiem ułożyło. Ale potem zaczęła mnie nieco irytować.

      Usuń
    6. Najfajniej jest jak się kłócą, rozstają, zdradzają itd. Dlatego np. Cristina ma zawsze fajne wątki, bo ona jest niestandardową kobietą, więc zawsze będzie mieć jakiś problem z facetem - a to ślub, a to mieszkanie, a to aborcja itd.

      Usuń
  6. Nie oglądałam żadnego z tych seriali, ale ja z TV to na bakier :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się przyznam, że większość to w internecie oglądam ;) A w TV ewentualnie znajduję nowe.

      Usuń
  7. z Twojej listy to ja tylko chirurgów znam ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. To masz listę fajnych seriali, które możesz kiedyś obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. znam wszystkie ale nie wpadly mi w gust to ogladania....
    raczej jestem za komedjami romatycznymi serlialami lub z zycia wziete ;P

    BUZIAK

    OdpowiedzUsuń
  10. chetnie przylacze sie do zabawy :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tych wszystkich to tylko sex & the cisty wciągałam :). Obejrzałam wszystko oprócz drugiego filmu. Nawet czasem wracam do serialowych odcinków :). I bardzo lubię Gotowe na wszystko :), Jak poznałem Waszą matkę i My name is Earl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gotowe na wszystko widziałam I sezon, ale potem przestałam oglądać. A HYMIM mi się nie podoba.

      Usuń
  12. Ja w zasadzie nie oglądam seriali więc za bardzo nie wiem jakie są fajne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie marnujesz tyle czasu co reszta ;)

      Usuń
  13. Moje ulubione seriale, to "Gotowe na wszystko", "Seks w wielkim mieście", "Przyjaciele", "How I met your mother", "Walking Dead" i "American Horror Story" i "Lie to me". Trochę ich jest ;) ostatnio zaczęłam też ogladać "Chirurdzy" i "Prywatna praktykę", ale to tylko jak trafie w tv.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. L. ogląda 'Walking dead' ;) A ja się tak uzależniłam od Chirurgów, że nie umiałabym wytrzymać czekając na odcinki w telewizji.

      Usuń
  14. Przepis na zycie dla mnie bomba uwielbiam.. :) Kochane kłopoty zawsze tak mnie wciagały że ogladałam wszystkie odcinki.. lubie jeszcze Housea i Detektywa Monka HEH

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem fenomenu House. Dla mnie Chirurdzy to świetny serial medyczny, a House jest przy nich nudny.
      Monka też oglądałam :)

      Usuń
  15. Zjeść można w barze "U Marii" "Na Wspólnej", restauracji "Rosso" w "Klanie", czy w restauracji w galerii "Arka" w Hrubielowie ("Plebania").

    No i się wydało, gdzie obiady i kolacje jadam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polskich seriali niewiele oglądam. Czasem mi się zdarzy dorwać odcinek "czegoś" o 17.55 na TVN albo 'Na wspólnej' ;)

      Usuń
    2. Do tego co napisałam dodaj "Wiem, co jem" i masz pełny obraz tego, co obecnie w TV oglądam, przy czym tylko "Na Wspólnej" nie opuszczam żadnego odcinka. Dużo?

      Usuń
  16. Ojejku, ciezko byłoby mi wybrać kilka ulubionych, bo z K. jesteśmy prawdziwymi maniakami. Przede wszystkim nr 1 dla mnie to "Gotowe Na Wszystko", dalej byłoby: "Weeds", "Californication", "Lost",reszta w kolejności przypadkowej "Dexter", "Walking dead", "Dr House".... i mnóstwo, mnóstwo innych. Polskich również, ale nie typu Klan - raczej realizowane przez AXON studio: "Magda M.", "Przepis na życie", "Czas honoru" ( dla mnie rewelacja - lubię klimaty wojenne), "Oficer"... mogłabym jeszcze dłuuuugo wymieniać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam ogromny problem z decyzją, bo oglądałam (i oglądam) wiele seriali, ale jednak wybrałam tych kilka naj.

      Usuń
  17. Czy ktoś opisał już w tym konkursie Rodzinę Zastępczą?

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepis na życie GENIALNY! czekam na 3sezon :) a ja polecam jeszcze Twarzą w Twarz i Usta Usta :)

    OdpowiedzUsuń
  19. No a ja uwielbiam właśnie "Przepis na Życie"

    OdpowiedzUsuń
  20. 1 to wręcz moja obsesja;)uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo :) I przepraszam anonimowych czytelników za brak możliwości komentowania, jednak zalewająca mnie fala spamu zmusiła mnie do wyłączenia tej opcji. Będzie mi miło poznać Was - zarejestrowanych ;)