czwartek, 21 czerwca 2012

tradycyjna konfitura z truskawek

Moje pierwsze, samodzielne doświadczenie z domowymi przetworami. Jak byłam mała to pomagałam babci przygotowywać słoiki z ogórkami, teraz mogę je jeść w nieograniczonych ilościach. Tak samo, jak górską konfiturę z jagód Rodzicielki. W tym roku przyszła kolej na mnie i otwieram mój sezon przetworów konfiturą z truskawek. Jej wykonanie zajmuje 2 dni. Jeśli chcecie przyśpieszyć to możecie pójść do sklepu, kupić dżemix czy inny fix i postępując zgodnie z instrukcją na opakowaniu otrzymacie dżem w ciągu pół godziny. Mi jednak bardziej smakuje konfitura :)


Składniki na 3 nieduże słoiczki:
-1kg truskawek
-500g cukru


Truskawki myjemy, odszypułkowujemy i kroimy na pół bądź na jeszcze mniejsze kawałki. Wsypujemy je do szklanej miski i zasypujemy cukrem, przykrywamy miskę folią i zostawiamy na całą noc w temperaturze pokojowej. Następnego dnia przelewamy truskawki do garnka i zagotowujemy. Ostudzamy i zagotowujemy jeszcze raz. Znów przelewamy do szklanek miski, przykrywamy folią i kiedy ostygną chowamy do lodówki na całą noc. 
Wyparzyć słoiki i zakrętki. Truskawki przelać do garnka i gotować przez 30-40 minut. Następnie szybko przekładamy do słoików, zostawiamy ok 2cm od góry, zakręcamy i pasteryzujemy. 





***
Humor znacznie mi się poprawił. Przede wszystkim dzięki małym, czarnym kuleczkom, które zaczynają się pojawiać - jagody! Do tego popołudnie z książką. Wczoraj po śniadaniu poleciałam na zumbę. Obecnie mamy gratis saunę, także wyszłam kompletnie mokra. A że L. szybko skończył swój dzień pracy to pojechaliśmy nad wodę :)
I jak to się mówi, więcej szczęścia niż rozumu na wtorkowym egzaminie miałam. Zdałam :D Jednego zadania kompletnie nie umiałam zrobić, drugie w połowie, a trzecie to było bardziej na postrzelanie "bo tak mi się coś wydaje" i wybranie najprostszego algorytmu. Cóż, okazało się skuteczne na 3.5 ;)
Teraz tylko czekam na wyniki z poniedziałkowego, a dzisiaj na 16.00 kolokwium. 

43 komentarze:

  1. Mam truskawki do przerobienia , więc skorzystam z Twojego przepisu.
    Gratuluję zdanego egzaminu !

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja wczoraj razem z Mamą zrobiłam prawie 40 słoiczków dżemu z truskawek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ładnie! U mnie niestety truskawki są dość drogie i nie sprzyja to robieniu takiej ilości słoiczków.

      Usuń
    2. U nas po 5 zł za kilo. Postanowiłam z mamą zaszaleć. Za 60 zł wyszło prawie 40 słoików.
      Pan Małż oszaleje z radości.

      Usuń
    3. U nas 8zł/kg, także ciężko, ciężko. Na pewno :D

      Usuń
  3. Truskawki i truskawki! Mogłabym jeść w każdej potrawie (;

    Gratuluje zdanego egzaminu (: i cieszę sie, że tak milo czas spędziłaś (:

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam jagody:) Strasznie żałuję, że u mojej babci wszystkie krzaczki jakoś wymarły.

    Powodzenia na kolokwium:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może odrosną? W zeszłym roku w górach prawie w ogóle nie mieliśmy jagód, w tym jest mnóstwo maleńkich, więc powinny dopisać :)

      Właśnie, miałam to napisać w notce - nie wiem czy to ja nie ogarniam czy coś, ale nie umiem u Ciebie komentować.

      Usuń
  5. Brawo, bardzo udany przetworowy debiut! Ja jeszcze nigdy nie probowalam (i nie wiem, czy predko sprobuje)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stwierdziłam, że trzeba w końcu zrobić :)

      Usuń
  6. Nie no, konfitura to jest to! :)
    Ja poszłam na łatwiznę i mam dżemy - dziś na śniadanie wykorzystałam do naleśników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dżemy też zrobiłam, ale wolę konfiturę :)

      Usuń
  7. Ja też wolę konfitury, zwłaszcza wyjadane z takiego słodkiego słoiczka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to mi się akurat prawie nie zdarza wyjadać coś prosto ze słoika ;)

      Usuń
  8. Sezon truskawkowy się kończy, więc chyba rzeczywiście pora, aby troszkę lata zamknąć w słoiczkach. Smakowitości - jak zawsze :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozważam czy jeszcze nie dorobić, bo tylko jeden słoiczek tak naprawdę mi zostanie.

      Usuń
  9. szkoda, ze nie mam cierpliwości do takiego gotowania

    OdpowiedzUsuń
  10. "Zrobię" pomyślałam, gdy przeczytałam, że kilogram truskawek wystarczy, ale jak siebie znam, jest to zapał słomiany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu kup dużo truskawek i będziesz musiała coś z nimi zrobić ;)

      Usuń
    2. Oczywiście, że będę musiała coś z nimi zrobić - zjeść :-) I konfitur nie będzie :-/

      Usuń
  11. Mnie chyba nikt nigdy nie zmusi do zrobienia konfitur :P co nie znaczy, że ich nie lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś musi je zrobić, żeby inny ktoś mógł zajadać ;)

      Usuń
  12. truskawowe konfitury pożeram z entuzjazmem zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  13. Smaka narobiłaś mi tą konfiturką... Mam parę słoiczków więc chętnie poeksperymentuję... tylko nie wiem skąd znajdę taki duży szklany słoik bądź miskę ;( Będę musiała coś wykombinować :)
    Ponownie gratuluję pozaliczania egzaminów... Ja swój ostatni mam jutro... A potem pewnie we wrześniu... ale przynajmniej odpocznę do września, bo serdecznie mam dość tego szału sesjowego :D
    Pogoda jest przecudowna... no i jak tu się uczyć? :D
    Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za tydzień powinnam skończyć pisemne, ale zobaczymy jak wyjdzie ;)
      A pogoda bardzo nie sprzyja nauce. Jest za ładnie!

      Usuń
  14. Uwielbiam truskawkową konfiturę z naleśnikami, pyyyycha:)

    OdpowiedzUsuń
  15. No to gratuluję...
    Ja próbuję K. od jakiegoś czasu wyciągnąć nad wodę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Robiłam w zeszłym roku podobne i były niebiańskie:). Muszę w weekend zakupić na rynku truskawki i zrobić pare(naście) słoiczków:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja niestety w mojej kuchni nie mam gdzie trzymać przetworów, więc nie robię :( ledwo mieszczę się z garnkami, szklankami, talerzami, spożywką, ale może kiedyś...wtedy na pewno się wyżyję w tej dziedzinie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból, ledwo się mieszczę. Każdy nowy talerz jest dokładnie przemyślany i zaplanowany, gdzie będzie leżał.

      Usuń
  18. mmm pyszności. Lubię też te słoiczki szkoda ,że nie jest łatwo wybrać z nich dzemik do ostatniej kropli ;[

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę walczyć! Zawsze można zalać mlekiem i do koktajlu dolać ;)

      Usuń
  19. No ja niestety czekoladowej ngdy nie jadłam

    OdpowiedzUsuń
  20. Konfitury konfiturami... ale... ten słoik!! Piękny :) nie chcesz się go pozbyć? ;D ja go już kocham :)
    Gratuluję Ci egzaminu!


    P.S. Ja zmuszona do gotowania wciąż nie jestem, ale mam ostatnio ogromny pociąg do tworzenia!!! ;D A frittata jest pyszna :) jeśli lubisz szpinak - koniecznie spróbuj :) można podobno innymi warzywami się tam raczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie wciąż zapełniony, wiec raczej się go nie będę pozbywać :) W Auchan znalazłam, jakieś 4zł kosztował.

      Usuń
  21. mmmm pychota!

    P.S.
    Zorganizowałam rozdanie na moim blogu - do wygrania masło do ciała THE BODY SHOP, Zapraszam serdecznie! :)

    http://lilciunia.blogspot.com/2012/06/kto-chce-maseko-body-shop-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  22. musi być boska! wyobrażam sobie jej smak ze świeżym pieczywem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. mmm..pyszne słoiczki:)ja do tej pory robiłam ze śliwek.

    OdpowiedzUsuń
  24. Czyli już ostatnia prosta na sesji? :-)
    A taką konfiturę uwielbiam, ale nie popełniłam w tym roku, bo cena truskawek mnie powala. W przyszłym roku zasadzę swoje, więc na pewno przepis sie przyda :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo :) I przepraszam anonimowych czytelników za brak możliwości komentowania, jednak zalewająca mnie fala spamu zmusiła mnie do wyłączenia tej opcji. Będzie mi miło poznać Was - zarejestrowanych ;)