poniedziałek, 14 maja 2012

alternatywa dla grillowania

Kiełbaski, boczek, karkówka. Cukinia, papryka, cebula. Chleb, ketchup, musztarda. Zapach dymu. Obraz polskich weekendów od maja do września, czyli grillowanie i ogniska. Po majówce sezon został rozpoczęty. Co zrobić, gdy pogoda nie dopisuje albo nie mamy możliwości na grillowanie ze znajomymi? Albo po prostu mamy ochotę na dobry obiad w domu?
Pogrillować sobie w domu! Zrobić szaszłyki z piekarnika. Z racji niekupionych patyczków do szaszłyków, my mieliśmy zawijańce drobiowe z szynką schwarzwaldzką i mozzarellą oraz koreczki z cukinii i papryki. I domowe frytki ziołowe.


Składniki na 2 porcje:
-pojedyncza pierś z kurczaka
-2-3 plasterki szynki szwarzwaldzkiej
-mozzarella
-cukinia
-papryka
-pół cebuli
-kilka dużych ziemniaków
-oregano, bazylia, papryka słodka, chilli, oliwa, czosnek




Ziemniaki obieramy, kroimy na frytki albo cienkie łódeczki i wkładamy do garnka. Obsypujemy ziołami, papryką, chilli oraz dolewamy nieco oliwy, wszystkie mieszamy. Wysypujemy na blachę i pieczemy 30-40 minut w 200 stopniach.
Mięso rozcinamy na pół i rozbijamy na cienkie filety. Nacieramy ziołami i czosnkiem. Kładziemy trochę szynki, na to mozzarellę i zwijamy. Wbijamy wykałaczkę, żeby się nie rozwaliły. 
Cukinię kroimy w talarki, paprykę w dużą kostkę. Nabijamy, pomiędzy wsadzamy nieco cebuli. Mięso i warzywa układamy w naczyniu żaroodpornym posmarowanym tłuszczem. Pieczemy 20 minut w 200 stopniach (górne i dolne grzanie).



***
Weekend w Krakowie był super! Mimo niepogody naprawdę dobrze się bawiliśmy. Dostaliśmy oficjalne zaproszenie na ślub i wesele znajomych L., także 28 lipca będziemy się bawić :)
Koncert Apocalyptici był niesamowity. To jest niewyobrażalne co ci goście potrafią zrobić z tymi instrumentami. Widzieliście kiedyś pogo do koncertu na wiolonczelach? 
Ich muzyka zainteresowała mnie kilka ładnych lat temu, w gimnazjum. Uwielbiam ich album bazujący na utworach Metallici. A kiedy w czasie dyskusji z moim dziadkiem o muzyce metalowej puściłam mu jeden z ich kawałków zmienił zdanie i stwierdził, że faktycznie jest coś ujmującego w tym brzmieniu.


Metody numeryczne. Środa 12.30. Fuj, fuj, fuj...

36 komentarzy:

  1. Jak zobaczyłem tą cukinię to w pierwszej chwili pomyślałem o sushi, a w drugim momencie o sosie śmietanowym z cukinią :)

    Pokroić małe cukinie w cienkie półksiężyce (albo kostkę), wrzucić do graczka i na niewielkiej ilości oleju podsmażać. Osobno zeszklić cebulkę (;ilość wedle uznania).
    Cukinię dość długo dusić i po jakimś czasie kiedy będzie już miękka i puści wodę dodać do niej zeszkloną cebulkę. Doprawić solą, pieprzem, oregano, bazylią wg uznania.
    Jak już się razem dobrze poddusi, to dodać śmietany (gęstej) i wymieszać aby całość miała konsystencję sosu.
    Podawać z makaronem typu rurki :))

    Szybkie łatwe i przyjemne:)) Nawet moja mama się ode mnie nauczyła jak to przyrządzać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukinia w sushi? Tego jeszcze nie próbowałam :)

      Mmmmm, ten sos brzmi pysznie! Jeszcze takiego nie próbowałam.

      Usuń
    2. Polecam :))
      Stosunkowo prosty i na studencką kieszeń (i przy małym doświadczeniu w gotowaniu ;P)

      Usuń
  2. Czyli Ty też miałaś udane wolne dni:) a szaszłyki wyglądają pięknie:) takie kolorowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) Teraz jednak trzeba się skupić na nauce...

      Usuń
  3. Mniaaaaammm cukinia, szaszłyki, mozarellllaaaaaa!;) az zglodnialam:d
    Krakow jest piekny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam to połączenie, jest świetne :D

      Usuń
  4. Zazdroszcze koncertu. Chcialabym uslyszec kiedys tych zdolnych Finow na zywo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byli rewelacyjni :) Jeśli będą kiedyś jeszcze grali w okolicy to na pewno się wybiorę.

      Usuń
  5. O, taki obiad mógłby mi dziś ktoś zaserwować... ;)
    Też miałam okres fascynacji Apocalypticą i cięższym brzmieniem. Ale teraz, wstyd się przyznać, wieki nie miałam czasu na słuchanie muzyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto czasem usiąść i włączyć sobie ulubione utwory ;)

      Usuń
  6. o, to już wiem co będę dziś miała na obiad:) A właśnie pomysłu mi brakowało:)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja wczoraj grillowałam :P Choć przy takiej pogodzie lepiej nie wychylać nosa... Katar mam! ://

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mmmmm, zazdroszczę tego grilla :) Ale przy takiej pogodzie to faktycznie może się skończyć nieciekawie. Zdrowiej ;*

      Usuń
  8. mmm, mam ochotę na takie ziemniaczki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja to jestem ogromną fanką grilla, i niestety nie da się go zastąpić niczym innym, świeże powietrze, piwko, kiełbaski, znajomi ,po prosru uwielbiam !!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj masz rację, tradycyjnego grilla nie da się zastąpić ;)

      Usuń
  10. Uwielbiam grilla :-) Ostatnio przymierzamy się do wybudowania takiego większego w ogrodzie :)
    To dopiero będzie grill! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny pomysł szczególnie, że uwielbiam grilla a nie zawsze sa możliwości do jego zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :)

      Usuń
  12. O, naprawdę świetna alternatywa dla grilla, chociaż nie ma to jak na powietrzu posiedzieć, piwko wypić, kiełbaskę ugryźć z musztardą...:):)

    OdpowiedzUsuń
  13. mmm mój ulubiony kawałek metaliki :) ta piosenka wydobywa ze mnie wszystkie najskrytsze myśli... przy niej zapominam o całym świecie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie, że koncert był udany i że dobrze się bawiliście :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy pomysł z grillowaniem w piekarniku (; ja to zeszyt z twoimi przepisami już zakładam :D

    Uwielbiam ta piosenke Metallici! Przypominają się czasy gimnazjum i jednej z niespełnionych miłości (; dzieki niemu polubiłam piosenki Metallici... ach wspomnienia (; Apocalyptica daje radę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, mam nadzieję, że smakują :)

      Dla mnie są niesamowici :)

      Usuń
  16. Za oknem taka pogoda, że przyda się i domowa wersja grilla.
    Cieszę się, że koncert udany! ; )

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniała propozycja na grilla, chyba czas na urozmaicenie typowych dan grillowych

    OdpowiedzUsuń
  18. Przyszła mi ochota na coś z cukinią. ;)
    Chyba w weekend coś wykombinuję.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mmmm, to jest ten typ obiadu, który lubię ogromnie! I te ziemniaczane łódeczki ... ach ;)
    Koncertu zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo :) I przepraszam anonimowych czytelników za brak możliwości komentowania, jednak zalewająca mnie fala spamu zmusiła mnie do wyłączenia tej opcji. Będzie mi miło poznać Was - zarejestrowanych ;)