poniedziałek, 28 listopada 2011

chleb czeski

Zanim pojawił się podkomisarz Marek Oporny, zanim pojawiła się smaczna ekipa z "Przepisu na życie", zanim postanowiono odświeżać zagraniczne telenowele w wersji polskiej, za inseminować Majkę czy stworzyć życiową rolę Małgorzacie Socha (nie wiem jak odmienić nazwisko), czyli słynną Violę Kubasińską. Kiedy to Ania Mucha zaczynała być Magdą Marszałek, a w "Tańcu z Gwiazdami" tańczyły znane powszechnie osoby był pewien serial. Wtedy, Paweł Małaszyński, nie był jeszcze znanym i kochanym przez kobiety aktorem, Joanna Brodzik ciągle miała przypiętą łatkę "Kasi od Wilczaka", a Kasia Herman szczerzyła się wraz z gromadką dzieci z serialu, a nie ze swojej kuchni w reklamach. Pan prawnik, pani prawnik, ścianka wspinaczkowa, kot Maniek, słoneczniki i lody z popcornem. Ktoś pamięta jeszcze Magdę M.? 
Wpadłam na powtórkę w czasie przedpołudniowego chorobowego biegu po kanałach i przypomniałam sobie, co mnie tak urzekło w tym serialu. Bardzo fajnie dobrana muzyka, polska muzyka! I chociaż za Myslovitz nie przepadam, to tak lubię ten kawałek...


Dzisiejszy dzień minął spokojnie, szybkie laboratoria, a potem judo <3 Popołudniu korki, a potem czekanie na L., który poszedł na fakultatywny wykład, ale że prowadzący spóźnili się 1,5h to wszystko się przeciągnęło...A miałam plan pojechać do sklepu zakupy zrobić i zacząć oglądać materiały potrzebne do robienia świec. W zamian za to testuję nowy przepis na chleb. Już nie mogę się doczekać, chociaż nowe przepisy zawsze robię z niepokojem czy mi wyjdą. Tak też było w przypadku chleba czeskiego, który zastanawiał mnie swoim składem, bo po raz pierwszy postanowiłam dołożyć drożdże. Przepis, jak większość chlebowych, zawdzięczam Arabesce.


Składniki:
- 1/2 szklanki zakwasu żytniego (150g)
- 1 szklanka ciepłej wody
- 2 dag drożdży świeżych lub łyżeczka suszonych
- 2 i 1/2 szklanki mąki pszennej chlebowej
- 3/4 szklanki mąki żytniej jasnej
- 1 i 1/2 łyżeczki soli

Do dużej miski wlewamy wodę, dosypujemy mąki, sól i drożdże. Wszystko razem mieszamy. Dodajemy zakwas i mieszamy jeszcze raz. Ciasto wyrabiamy przez około 8 minut, aż zrobi się jednolite i elastyczne. Następnie przykrywamy i odstawiamy na 10 minut. Po upływie tego czasu ponownie wyrabiać przez 7 minut.
Ciasto zostawiamy do wyrośnięcia na ok 2,5h. Formujemy bochenek i zostawiamy pod przykryciem na 1 - 1,5 godziny. Nacinamy i pieczemy w 220 stopniach przez 30-40 minut, do piekarnika wstawiamy także naczynie żaroodporne wypełnione do 3/4 wodą.

Chleb ładnie wyrasta, jest bardzo smaczny, lekko wilgotny i dłużej zachowuje świeżość niż te na samym zakwasie. Naprawdę polecam :) Dodam też, że muszę przygotować bochenek do degustacji dla rodziny L. jak do nich pojedzie, bo zawsze chwalą moje wypieki i są ciekawi jak smakuje taki domowy chlebek.

31 komentarzy:

  1. Moja byla współlokatorka też sama piecze chleby. Miałam przyjemność spróbować chleba cebulowego- rewelacja! i jeszcze innego z jakimś dodatkiem, ale nie pamiętam z jakim :/ pamiętam, że całkiem dobry był ;) Może i ja zrobie ten chlebek skoro mówisz, że dobry :) byłby to mój pierwszy chleb...
    Pamietam, że był taki serial, ale jakoś nigdy mnie nie wciagnął. Rzadko kiedy oglądam polskie seriale.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Długo myślałam o pieczeniu chleba, aż w końcu się zdecydowałam i wyszło ;) I teraz staram się piec cały czas. Domowy chleb jest o wiele lepszy niż kupny, i wychodzi też taniej.

    OdpowiedzUsuń
  3. No to mi zrobiłaś powtórkę z rozrywki, Magdę M. Hmmm... no teraz już pamiętam ;-P
    A u mnie jak zawsze w życiu jak w czeskiej komedii ;P

    Buziak z okazji Międzynarodowego Dnia Pocałunku ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem tak już bywa ;) Myślę, że nie jesteś jedyna.

    I buziak dla Ciebie! Dla mnie Dni Pocałunku i Czekolady mogłyby być codziennie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chyba tylko raz w życiu piekłam chleb i to na fali fascynacji Irlandią. Wróciłam z Zielonej Wyspy rozsmakowana w soda bread i musiałam wypróbować. Twój wygląda naprawdę smakowicie. Chciałoby się ugryźć. :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest na mojej liście wypieków, nie wiem kiedy do niego dotrę :pp
    Domowe chleby są naprawdę dobre. Pszenno-żytnie, z ziarnami i otrębami, lekko ciepłe z masełkiem...Dzisiejszy już prawie zniknął, starczy dla mnie na jutrzejsze śniadanie :pp I trzeba piec kolejny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze gdy zaglądam na Twojego bloga, robię się głodna. ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem czym różni się w smaku chleb polski od czeskiego, nigdy nie próbowałam...
    Jadłaś kiedyś fafernuchy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kasia, powinnam mieć takie ostrzeżenie "Przed wejściem skonsultuj się ze swoim żołądkiem czy czyje się najedzony" :pp

    No argue., ja też nie wiem w czym się różni. Głównie chodzi o różne nazwy, bo wszystkie smakują podobnie, ale są pyyyszne!
    Nie jadłam, nie miałam jeszcze okazji, ale słyszałam o tych "ciasteczkach".

    OdpowiedzUsuń
  10. Dosłownie są to ciastka z marchewką ;D Są one bardzo popularne u nas na kurpiowszczyźnie :) Polecam Ci żebyś spróbowała, są niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To spróbuję zrobić, zobaczymy co mi z tego wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ;) również uwielbiam tę piosenkę :) A czy aby Magda M nie była przełożeniem Ally Mcbeal? :) Kochałam Ally :) i tak mi się właśnie wydawało... :)

    Miłego wtorku kochana!

    OdpowiedzUsuń
  13. "Magda M." to serial, który mogę oglądać na okrągło i niezmiennie z uśmiechem na twarzy. Pozwolił mi oswoić Warszawę i zawsze poprawia mi humor.

    Jednego tylko głównej bohaterce zazdroszczę.
    Nie, nie mecenasa Korzeckiego.
    Przyjaciół.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mała Mi, całkiem możliwe, jednak Ally Mcbeal to był fajny serial, a o przeniesienie telenowel na polski chodziło mi o produkcje puszczane o 17.55, trwające pół godzinki, wszystkie wyglądające prawie tak samo bazujące na telenowelach kolumbijskich czy argentyńskich.

    Annette, też zazdroszczę takich przyjaciół, chociaż moi są równie wspaniali ;)
    Ja z uśmiechem na twarzy obejrzałam kilka odcinków "Majki", bo to w Krakowie było, a ten znam dość dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio oglądam powtórki "Magdy M";) i chyba nigdy mi się nie zdudzi.
    Chlebek pierwsza klasa;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Aż miło było zobaczyć ten serial :)
    Dziękuję! I polecam domowe pieczenie chleba, to świetna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nigdy Magdy M nie oglądałam;) Myslovitz uwielbiam! A co do chleba, to nie wiem jak smakuje, ale ostatnio przerzuciłam się na ten cebulowy, niestety ze sklepu, bo sama nie umiem upiec;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie jakoś ominął szał na tę kapelę, wolałam inne wtedy słuchać np. Kult ;) Ale jest kilka piosenek, które wręcz uwielbiam.
    A ja ostatnio trafiłam na niesamowicie dobry żytni chleb, ale 5zł za mały bochenek :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Magdę M oglądałam na bieżąco i teraz powtórki,które lecą w południe też oglądam ;P
    Właśnie dzięki muzyce ten serial mnie urzekł.

    A chlebek wygląda smakowicie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dopiero niedawno wpadłam na powtórki, a nie lubię oglądać tak "od środka" :pp
    No i mam teraz dwa dni przesłuchiwania soudtracków z serialu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też mam słabość do Magdy M. choć się nie przyznaję na głos, hihi :) a do pieczenia chleba przymierzam się już od około roku, ale wciąż czytam, że trzeba mieć kamień, specjalną formę, zakwasy różnego rodzaju, dziwną mąkę... Upiekłam więc bułeczki i nie wyszły mi za pyszne i się trochę zraziłam, może tym razem spróbuję...

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja nigdy nie oglądałam Magdy M. :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Oglądam Magdę M. i też mam do niej słabość :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziewczyna bez matury, nie mam ani kamienia, ani formy do wyrastania, ani miarki, ani wagi kuchennej :D Mam za to mąki (to akurat nie jest ciężkie do ogarnięcia) i wiem jaką pojemność ma mój kubek i łyżka, no a reszta to tak na oko już ;) O zakwasie pisałam, możesz się dokopać w kategorii "chleb".
    A, mój piekarnik jest elektryczny, wielkości mikrofalówki i magiczny :D
    Jak widać, nie trzeba mieć mega sprzętu i rzeczy, żeby piec pyszny chleb w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. oglądam prawie codziennie Magdę M. i nawet mi się podoba :)
    a taki chlebek od dawna za mną chodzi ;p

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam smaczną ekipę z Przepisu na życie:) Jak nie oglądam seriali, tak ten pokochałam:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie znam Magdy M :P Moze dlatego ze w Australii ich nie ogladam ;/
    A chlebusiek mmmmm zreszta jak zawsze robisz pysznosci moge sie u ciebie stolowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Magdę M. też lubiłam, a Myslovitz lubię do dziś, bardzo :). "a w "Tańcu z Gwiazdami" tańczyły znane powszechnie osoby" - trafniej bym tego nie ujęła! :)
    Chlebek cudny, super wygląda. Lubię jak tak się rozłamują ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Alucha, zawsze nacinam chleb, a on i tak gdzieś pęknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. też trafiłam na powtórki Magdy M i oglądam hehe stare czasy wracają..

    OdpowiedzUsuń
  31. Kasiu! Być sobą :) to sztuka! Ale ileż my mamy ról w swoim życiu :) czyż to nie fascynujące? :

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo :) I przepraszam anonimowych czytelników za brak możliwości komentowania, jednak zalewająca mnie fala spamu zmusiła mnie do wyłączenia tej opcji. Będzie mi miło poznać Was - zarejestrowanych ;)