środa, 2 stycznia 2013

sylwester i urodzinowy przepis gościnny

Drugi stycznia to kolejny powód do świętowania, bo są to urodziny mojego L. W związku z tym oraz z moją końcoworoczną przerwą od kuchni (tj. brakiem nowości), sięgam po przepis i zdjęcie, które od pewnego czasu leżą i domagają się publikacji. Obiad zrobiony przez L. :)
Przygotował go dla mnie podczas jednego z naszych pierwszych spotkań i bardzo mi posmakował. Obecnie kiedy nie mam czasu albo siły na gotowanie, L. wchodzi do kuchni i przygotowuje schab duszony w potrawce z papryki, cebuli i pieczarek.


Składniki na 2-3 porcje:
-kilka kotletów schabowych (u nas zazwyczaj po 2-3 na głowę)
-średnia cebula
-spora papryka
-kilka(naście) pieczarek
-sól, pieprz, przyprawa do gulaszu, papryka w proszku

Mięso rozbijamy i nacieramy przyprawami. Cebulę i paprykę kroimy drobno i podsmażamy na patelni, po chwili dodajemy pieczarki i jeszcze chwilę grzejemy (aż się cebula zeszkli). Następnie dodajemy mięso, dolewamy 1/4 szklanki wody i dusimy aż mięso będzie dość miękkie. 
Podajemy z kaszą albo z ziemniakami. 

***
Po mojemu. Zamiast szpilek buty narciarskie. Zamiast misternie ułożonej fryzury warkocz. Zamiast szminki zimowy balsam do ust. Spiłowane paznokcie, żeby się nie połamały w rękawiczkach (mój największy zimowy problem). W sumie trzy godziny w drodze, ale my przecież lubimy jeździć razem. Tańce w kolejce do "tłustych bitów", przerwa na kiełbaskę i herbatę. Szampan pity z plastikowego kubeczka na szczycie góry. Noworoczny buziak i zaczynamy ten rok od jazdy w dół. Przede mną biel, w uszach szum i co chwila nowy, kolorowy wybuch. Wiem, że za mną jedzie L., a na dole oboje będziemy uśmiechać się jak wariaci ze szczęścia. Czysta radość, niesamowite wrażenia, które rozgrzewają pomimo niskiej temperatury. Sylwester po naszemu. 

co z tego, że kolejka na 15 minut stania,
będzie fajnie!


z parkingu :)

Zaraz po 'śniadaniu', czyli ok. 14.00 poszliśmy na kawę
żeby trochę rozbić zmęczenie.
Jak widać po twarzach - nie wyszło ;)

25 komentarzy:

  1. Ja też bym chętnie inaczej spędziła sylwestra niż na kolejnej imprezie:) ale cóż.

    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :*

    OdpowiedzUsuń
  2. 2-3 kotlety na głowę? Nieźle, nieźle ;)

    Super spędzony sylwester! Zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
  3. 2-3 kotlety na głowę? Nieźle, nieźle ;)

    Super spędzony sylwester! Zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale z was dzieciaczki. Myślałam, że wyglądacie dużo poważniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no taka już nasza uroda ;) Stale się mierzymy z pytaniami o dowód, sprzedażą krawatów i koszul na studniówkę czy pytaniami wszystkich kontrolerów ze spółdzielni czy jest ktoś dorosły w domu ;)

      Usuń
  5. fajnie spędziłaś Sylwestra:) wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedyś też tak spędziłam Sylwestra:) i to był jeden z lepszych na jakim byłam;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słodziaki ;) Fajny Sylwester :) Mam nadzieję, że nam się uda w tym roku pojechać na narty.. U Was to raz-dwa i już, a dla nas to wielka wyprawa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nasz sylwester rok temu wygladal dokladnie tak samo. Super sprawa :)
    A gdzie byliscie na nartach?

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdzie śmigaliście? W Wiśle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już przeczytałam komentarz wyżej :)
      Ja ostatnio jeździłam na Nowej Osadzie, ale szczerze póki nie napada świeży śnieg to się więcej nie wybieram, bo warunki średnie...

      Usuń
    2. My na razie też pasujemy. Warunki nie robią dużej różnicy, ale jednak wolę jeździć po lepiej przygotowanych trasach ;)
      Na Nową Osadę zazwyczaj biorę deskę, bo jest jednym z lepiej nadających się do snowboardu stoków w okolicy.

      Usuń
  10. Cudownie to opisałaś, musiały to być niesamowite przeżycia, pozazdrościć! ;)
    Wszystkiego najlepszego dla Leszka. ; )

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale cudnie! Jak mi się marzy taki Sylwester na stoku, z kijkami, kiełbasą i grzańcem!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sylwester rewelacja! Ja lubię imprezy taneczne, ale raczej w wąskim gronie na jakiejś tematycznej domówce. I nigdy w szpilkach ;)

    A obiad musiał być pyszny - nie tylko ze względu na składniki ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również lubię imprezy w gronie znajomych, ale czasem trzeba postawić na coś innego :)

      Usuń
  13. No proszę jak pięknie, będzie o czym wnukom opowiadać :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. podoba mi się ta wariacja, musi byc pyszna :)
    Narty! Gdzie ty tyle śniegu znalazłaś?! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Wiśle ;) Naśnieżyli sobie wcześniej odpowiednio dużo to się trzyma ;)

      Usuń
  15. Jak milo czyta sie takie energetyczne posty pelne ciepla i uczucia :))) szczescia w Nowym Roku !

    OdpowiedzUsuń
  16. Ufff, dotarłam =)
    Wymarzony Sylwester nawet dla kogoś kto kompletnie nie miał styczności z nartami i deskami.
    Uściski w Nowym Roku =*

    OdpowiedzUsuń
  17. fajny pomysł na sylwestra ;) szkoda, że nie umiem jeździć na nartach ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo :) I przepraszam anonimowych czytelników za brak możliwości komentowania, jednak zalewająca mnie fala spamu zmusiła mnie do wyłączenia tej opcji. Będzie mi miło poznać Was - zarejestrowanych ;)