wtorek, 8 stycznia 2013

lunchbox, mój nowy przyjaciel :)

W grudniu szczęście w konkursach mi sprzyjało. Najpierw u Zieleniny wygrałam film, a kilka dni później u Kasi z Bake&Taste wygrałam konkurs Mikołajkowy, dzięki któremu otrzymałam bon na 150zł do realizacji w sklepie Fabryka Form. Jak łatwo się domyślić - od razu weszłam na stronę sklepu i zaczęłam przeglądać ofertę, co mogłabym sobie kupić. Wybór miałam ciężki, bo szczerze przyznam byłam zaskoczona nagrodą i nie wiedziałam co by mi się mogło przydać. Mój wybór w pewnym momencie ograniczyłam do urządzeń do parzenia kawy, kubków i kilku mniejszych gadżetów, jak miarka do dozowania odpowiedniej ilości spaghetti ;) Nagle wpadłam na pudełko śniadaniowe, a zaraz po nim na lunchboxy. I stwierdziłam, że to będzie mój zakup - dwa pudełka na lunch/obiad. Jedno dla mnie, drugie dla L.
Każdy, kto miał okazję spędzić dzień od rana do wieczora poza domem, zna problem planowania posiłków. Ja stale walczę, żeby nie były to ciągłe kanapki, drożdżówki czy niekoniecznie smaczne obiady jedzone w pośpiechu.
Do tej pory radziliśmy sobie ze zwykłymi pojemnikami, ale idea specjalnych pudełek bardzo mi się podobała. Jestem także przekonana, że świetnie sprawdzą się w czasie naszych podróży - szybko, smacznie, niedrogo i zawsze pod ręką.



Wybrałam większe pudełka - Appetit. Dla mnie biało-zielone, dla L. czarno-czerwone. Są wyposażone w zamknięcie z uszczelką, wyjmowany pojemnik dzielący box na pół, pojemnik na sos, a także widelec z ostrą krawędzią. W pokrywce posiadają wytłoczone zagłębienie, specjalnie dla fanów sushi, na sos sojowy ;) Są naprawdę świetną opcją na prezent - nasze wylądowały pod choinką, a najtrudniejszą częścią było utrzymać ich zakup w tajemnicy przed L. ;)

Jednym z dań, które idealnie nadaje się na każdy posiłek jest tortilla. U mnie często występuje w wersji śniadaniowej, którą można śmiało zapakować i zabrać ze sobą.
Moje ulubione połączenie to serek kanapkowy, wędzony łosoś, papryka i ogórek zielony. Możecie także wypróbować pastę z jajka na twardo, tuńczyka z puszki, awokado, ogórka kiszonego, twarogu i odrobiny majonezu.




***
Początek zaliczeń rozpoczęty. Jedno z grudnia na 4, wczoraj kolokwium, dzisiaj kolokwium, trzeba kończyć projekty. Przyjemnie się pisze z widokiem na ośnieżone drzewa, przyjemnie się też z takim widokiem uczy. I idąc szybkim krokiem na uczelnię albo skupiając się na nauce zamiast na palącym bólu w nogach przy "krzesełku". 
Jeszcze tylko 5 tygodni i znów pojedziemy w podróż, na którą się czeka cały rok. Tym razem ze sportową kamerką :D

18 komentarzy:

  1. A wiesz,że kusisz? Choć planowałam w styczniu zakupić blender...to to pudełko nęci i nęci...I w sumie niczym zakup kubka termicznego-obłacalne w sumie 8obiadów na wynos po dychu i takie pudełeczko jest...

    Powodzenia na kołach!

    OdpowiedzUsuń
  2. to super sprawa ,muszę się w taki wyposażyć ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczęściara :D

    Czekam na wieści jak tam Rowling i jej powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję wygranych :)) świetne uczucie, prawda?
    Ja kiedyś sobie kupiłam specjalny pojemnik na śniadanie / obiad i ... nie używam go ;). Wróciłam do zwykłych pojemników, a plastikowy widelec to już w ogóle nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te lunchboksy sa po prostu idealne :)
    Dziekuje za kolejna kulinarna inspiracje tortillowa :D

    OdpowiedzUsuń
  6. fajne pudełeczko, a zawartość pysznaaaa:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Do pracy tylko kanapki, bo tak najwygodniej (poza pracą chleba nie jem), czasem sałatka, a teraz może i tortilla?

    OdpowiedzUsuń
  8. hah.. też mi się zaczął sezon zaliczeń-więc tobie życzę powodzenia, wiem jak jest ważne;D
    Genialny pomysł z tym pudełkiem, czy jednak nie zajmuje zbyt dużo miejsca w torebce?
    Ej.. Tortilla na śniadanie? No,no, warto spróbować! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w torbie noszę komputer, czasem także aparat, więc nie robi mi dużej różnicy ;) Ale pudełka często noszę w dodatkowej reklamówce.

      Usuń
  9. świetny:) w sam raz na śniadanko, aż się chce jeść :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajne. Przydałoby mi się takie do pracy :-)
    I jeszcze mikrofala w biurze i byłby cud miód :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne te pudełeczka, teraz to i mnie przyszła zachcianka na nie :D
    Mam nadzieję, że będą Was świetnie służyły ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na zielonym wzgórzu.8 stycznia 2013 13:19

    Super sprawa, chyba tez sobie takie sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zainspirowałaś mnie do zrobienia tortilli:), ale u mnie będą na obiad

    OdpowiedzUsuń
  14. ale fajny chyba zrobię sobie tortille do pracy

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo :) I przepraszam anonimowych czytelników za brak możliwości komentowania, jednak zalewająca mnie fala spamu zmusiła mnie do wyłączenia tej opcji. Będzie mi miło poznać Was - zarejestrowanych ;)