wtorek, 2 października 2012

let's bake cookies!

I skończyło się. Po trzech miesiącach przyszedł nowy rok akademicki i dzisiaj rozpoczynam go wykładami. Dwa z nich są obowiązkowe, na pozostałe nie wiem czy będę chodzić. Tak jak dzieci idą do pierwszej klasy z tubą wypełnioną słodyczami, tak i ja postanowiłam sobie umilić ten dzień.
Wybrałam przepis na proste maślane ciasteczka, które w wersji podstawowej składają się z 3 składników - tak jak kruszonka - masła, mąki i cukru. Robiłam je już wcześniej w foremkach muszelkach i oblewałam mleczną czekoladą, ale nie zrobiłam im zdjęć ;) Tym razem czekolada dostała się do środka.


Składniki na ok 12 sztuk:
-12dag miękkiego masła
-3 kopiaste łyżki cukru pudru
-150g mąki
-pół tabliczki posiekanej gorzkiej czekolady

Zagniatamy ciasto z masła, cukru i mąki, na koniec dodajemy czekoladę. Urywamy porcje wielkości orzecha włoskiego i formujemy z nich okrągłe placuszki. Pieczemy ok 12 minut w 190 stopniach. 



35 komentarzy:

  1. Ja na uczelnie wybieram się w styczniu ;) Póki co się jeszcze troszkę poobijam :) Ciastka wyglądają na bardzo smaczne, będę musiała zrobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie cieszę się na uczelnię, bo już mam dość siedzenia w domu ;)

      Usuń
  2. takie ciach mój brat po prostu uwielbia szczególnie z mleczkiem ,już wiem ,że mu je upiekę ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. ciastka idealne do mojej kawy :) super!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja, mimo że już jestem po studiach, odczułem też początek roku akademickiego. Wczoraj dało się zauważyć znacznie większe korki w mieście :-)
    A takimi ciasteczkami mógłbym sobie zagryzać czas oczekiwania na skrzyżowaniach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Tylko im orzechów brakuje w środku :)

      Usuń
  6. Też pomyślałam o pieguskach ;) Wyglądają bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powodzenia w nowym roku akademickim :-)
    A wiesz, że zazdroszczę Ci tego? :-)
    Ciasteczka wyglądają bosko, nic tylko zapakować na zajęcia :-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajne ciasteczka, wypróbuję ten przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na uczelnię czy do pracy, wszędzie sprawiłyby się pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. oj, czyli znów przyszła pora na powrót w ramiona uczelni...
    Owocnego roku akademickiego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. na pewno osłodzą pierwsze dni na uczelni!

    OdpowiedzUsuń
  12. świetne, na pewno zrobię któregoś dnia :) u mnie tez początek roku akademickiego, z jednej strony szkoda końca wakacji, a z drugiej fajnie znowu ludzi z roku zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super pomysł, ja mam teraz w październiku strasznie dużo ćwiczeń, to myślę, że też wezmę ze sobą te ciasteczka... Kaloryczne są?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do lekki nie należą - na taką standardową paczkę ciastek wychodzi ponad pół kostki masła + sporo czekolady, a do tego jeszcze cukier i mąka.

      Usuń
  14. Ja też je zrobiłam na dzisiaj! :D Tylko w wersji z aromatem migdałowym i z kakao. I z fajnym wzorkiem odciśniętym widelcem, jak pokazywała Dorota z Mojewypieki ;)

    @up
    Masło+cukier+mąka... niestety, raczej kaloryczne, ale za to jakie smaczne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam ochotę na takie tradycyjne 'cookies' właśnie, a wybrałam ten przepis, bo nie miałam jajek w lodówce :p

      Usuń
    2. W każdym razie, ciasteczka są pyszne :D A jeśli chodzi o przepisy bez jajek, to ja polecam jeszcze ciasteczka ze smarties (też z bloga Doroty). Smakuje mi samo ciasto, nawet bez smarties ;D Golden syrup z oryginalnego przepisu zastąpiłam miodem, a cukier dałam zwykły biały i wyszło pysznie, nawet te lentilki nie są potrzebne ;p Takie miodowe i strasznie słodkie, ale ja słodkie lubię ^^

      Usuń
  15. Pysznie wyglądają :) ja zrobiłabym je z migdałami - jakoś nie przepadam za czekoladą w wypiekach - wolę ją pochłaniać bez zbędnych dodatków :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ehhh szkoda, ze już nie studiuję, fajny to był czas w moim zyciu... ;)
    szkoda też, że wtedy nie piekłam, bo też mogłam sobie tak umilać wykłady :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z takimi ciastkami zdecydowanie warto rozpoczynać każdy dzień:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Takie ciasteczka uwielbiam! Moja mama przesłała nam paczkę w poniedziałek, w której były między innymi podobne pyszności:):)

    OdpowiedzUsuń
  19. też powinnam dziś zacząć rok akademicki, ale choroba całkowicie mnie rozłożyła co mnie wcale a wcale nie cieszy, i ciastka by nie pocieszyły..

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobry student zamiast ściąg, chowa w kieszeniach ciasteczka - własnej roboty :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie Ci wyszły te ciasteczka:)

    OdpowiedzUsuń
  22. No cóż.. koniec tego lenistwa! ; p
    A ciasteczka może kiedyś spróbuję zrobić ; )

    OdpowiedzUsuń
  23. takie pieguski kiedyś były- pychaaa :)

    OdpowiedzUsuń
  24. maślane z czekoladą? poproszę [duuuużo] :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo :) I przepraszam anonimowych czytelników za brak możliwości komentowania, jednak zalewająca mnie fala spamu zmusiła mnie do wyłączenia tej opcji. Będzie mi miło poznać Was - zarejestrowanych ;)