środa, 3 kwietnia 2013

banana cream & lemon curd

Potrzebowałam szybkiego deseru dla kilku osób. W takich chwilach często sięgam po przepisy, które jestem w stanie upiec w określonej ilości np. 10 muffinek albo 6 tartaletek. Chwilę wcześniej przygotowałam lemon curd, który stał się "kropką nad i". Nad kremem też długo się nie musiałam zastanawiać, bo już od pewnego czasu chodziły za mną bananowe smaki. 


Składniki na 6 tartaletek:
-200g mąki
-100g masła
-3 łyżki cukru pudru
-łyżka śmietany 
-szczypta soli
-duży banan
-3 łyżki mascarpone

Mąkę przesiewamy na stolnicę lub blat. Dodajemy cukier, sól, śmietanę oraz zimne, posiekane w kostkę masło. Wszystko zagniatamy dość szybko na gładkie ciasto. Wstawiamy je na pół godziny do lodówki. 
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Foremki wykładamy ciastem, nakłuwamy i pieczemy do złotego koloru 15-20 minut.
Banana i mascarpone umieszczamy w misie blendera i blendujemy na gładką masę. Wylewamy ją na ostudzone tartaletki, a na górę łyżka lemon curdu (bądź więcej, jeśli macie ochotę). Do kremu bananowego możecie dodać także trochę cukru, jeśli wolicie bardziej słodkie.


***
Wielkanoc minęła w tym roku dość spokojnie. W niedzielę śniadanie u rodziców, obiad (przepyszna kaczka i szare kluski) u mojego dziadka, a potem deser w postaci tony ciast u dziadków. Poniedziałek był dla mnie mało świąteczny, bo pół dnia spędziłam nad realizacją projektu, który mamy przesłać do niedzieli, ale już prawie skończyłam moją część ;) Potem tylko będę musiała dopilnować, żeby pozostałe osoby dosłały mi swoje i gotowe. 
Najbardziej szalona w te święta była pogoda, jednak chyba każdy tego doświadczył. Bardzo ładna zima przyszła. Szkoda, że jej nie było w grudniu. 
Wczoraj i dzisiaj cały dzień w firmie na praktykach, a od jutra praktyka + uczelnia. Najbliższy czas będzie bardzo zapracowany, ale muszę dać radę ;) Swoją drogą to trzymajcie kciuki, bo jeszcze nie złożyłam podania u mnie na wydziale, żeby móc te praktyki robić...

18 komentarzy:

  1. mmm pycha ! tak smacznie nadziane , chętnie bym skosztowała taką tartaletke ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pysznie wyglądają, muszę spróbować swoich sił w weekend...

    OdpowiedzUsuń
  3. Też miałaś tonę ciast? hehehe

    OdpowiedzUsuń
  4. O jaaaa, ale pysznościowo wygląda! :)

    Powodzenia w najbliższym czasie :) no i trzymam kciuki za praktyki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak, taki deser jest chyba idealny - dla mnie :). Banany uwielbiam,a do tego kwaśny lemon curd :)
    Zaprosiłam Cię u mnie do foto zabawy - może się skusisz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ojej jakie smakołyki:) nie moge się im oprzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wielkanoc 2013 z pewnością na długo zapamiętamy :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. A Ty śmieszka ostatnio jesteś ;)

      Usuń
  9. Ojej, wygląda pysznie


    http://designdetector.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. To w takim razie trzymam kciuki z całej siły:) A Twoje słodkości jak zwykle kuszą i wyglądają przepysznie;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pewno dasz radę, bo kto, jak nie Ty? :)
    No tak, tego śniegu nie dało się nie zauważyć... pokrzyżował chyba wszystkim szyki... mało tego, u mnie do dziś pada :/
    Tęsknie już za wiosną... za słoneczkiem i ćwierkającymi ptaszkami :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ubrałam choinkę w jajeczka, żeby było na czasie...;)
    Deser wygląda pysznie, jadłam coś takiego, ale z nadzieniem jabłkowym. Banany bardziej preferuję, więc byłabym zapewne zachwycona:)
    Trzymam kciuki, by wszystkie twoje plany się zrealizowały!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kciuki trzymam mocno:) Będzie dobrze!:)
    Mniam, wygląda to wspaniale! A ja jeszcze dziś kończyłam mazurek od teściowej i myślałam, że nie złapię ochoty na słodkie, a tu, proszę;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Powodzenia, trzymam palce :)
    A tartaletki cudne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo :) I przepraszam anonimowych czytelników za brak możliwości komentowania, jednak zalewająca mnie fala spamu zmusiła mnie do wyłączenia tej opcji. Będzie mi miło poznać Was - zarejestrowanych ;)