środa, 20 marca 2013

śniadaniowe love - bajgle

Domowe pieczywo to naprawdę jedna z najsmaczniejszych rzeczy na świecie. Do tego odpowiednie dodatki i pyszne śniadanie gotowe.
Tym razem stanęło na bajglach. XVII-wieczny wypiek, pochodzący z Europy Środkowej (być może nawet z Krakowa!), który zasłynął na świecie w XX wieku za sprawą Amerykanów.
W towarzystwie wędzonej makreli, rzeżuchy, dobrej szynki i jajek na twardo.



Składniki na 8-10 bajgli:
-3 szklanki mąki pszennej chlebowej
-2 łyżki cukru
-1 łyżeczka soli
-2dag drożdży
-ok 300 ml wody
-1 żółtko do glazury
-ziarna do posypania


W letniej wodzie rozpuszczamy drożdże. Do miski wsypujemy mąkę, sól, jedną łyżkę cukru oraz wlewamy drożdżowy roztwór. Wyrabiamy ciasto przez ok 5- 10 minut. Odstawiamy do wyrośnięcia na ok półtorej godziny.
Wyrośnięte ciasto dzielimy na 8 - 10 części i formujemy bajgle. Odstawiamy do wyrośnięcia na 30-40 minut przykryte ściereczką.
W dużym, płaskim garnku gotujemy wodę z drugą łyżką cukru. Wrzucamy bajgle i każdego gotujemy po 1-2 minuty z każdej strony. Wyciągamy, odsączamy i pozostawiamy do ostygnięcia. 
Smarujemy żółtkiem i posypujemy ziarnami.
Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni i pieczemy bajgle przez ok 15-20 minut. 

Pasta z makreli:
-wędzona makrela
-serek typu Bieluch
-nieco pieprzu

Makrelę staramy się jak najbardziej oczyścić z ości i przekładamy do miseczki. Dodajemy opakowanie serka i rozgniatamy widelcem. Dodajemy odrobinę pieprzu.

***
Patrząc na pogodę za oknem aż ciężko uwierzyć, że od dzisiaj mamy astronomiczną wiosnę. Zimowe szaleństwo, które niestety przy +2 stopniach szybko zamienia się w szarą breję.
Okna aż wołają o umycie, temperatura nie pozwala, a jak umyję to za 2 dni znów będą do mycia. Poczekają na wiosnę ;)

18 komentarzy:

  1. achhh jakie boskie śniadanko:D poproszę taką bułeczkę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację, nie ma to jak domowe pieczywo :)
    Makrelę uwielbiam :)
    No i gdzie sukienka? :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez bardzo lubie bajgle na sniadanie, zwlaszcza przed wysilkiem fizycznym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja rzeżucha ledwo wzrosła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. domowe bajgle już kiedyś robiłam, nie właściwie to precle ,ale warto , bo pysznie !! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mniam, bajgle;) U nas na śniadanko była dziś świeżutka bagietka z pysznym twarożkiem i własnym szczypiorkiem;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ulepmy marzannę to wiosna może wcześniej przyjdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę zrobić takie bajgle! Domowe pieczywo to jest to :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od patrzenia aż mi ślinka pociekła.
    To wygląda rewelacyjnie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Smakowicie wygląda!
    Sama myślę by zrobić coś takiego w domu. Marzy mi się upiec chleb, nigdy nie próbowałam :)
    A zima nie odpuszcza, chociaż może da sobie spokój w końcu. U mnie śnieg stopniał, tylko temperatura jeszcze do d..:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale mi się zachciało pasty z makreli mmmm
    Z ciemną bułeczką prosto z piekarni, masełkiem prawdziwym i do tego na pastę plasterek pomidorka.... aaaaa ale mi ślinka leci :)

    Ja tez z porządkami czekam do wiosny. Przy takiej szarudze mi się nie chce :/

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie pogoda masakra, zimno, wietrznie - aż się nie chce z domu wychodzić. A co do śniadanka, to wygląda pysznie choć ja osobiście nie jadam pieczywa :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Makrela- pycha!! Pogoda faktycznie tragiczna, wieje okropny wiatr i popołudniu padał deszcz ze śniegiem...brrr...

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepyszniutkie!:)
    http://www.fashionable.com.pl/

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie ma to jak domowe, własnoręcznie wypiekane pieczywo! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo :) I przepraszam anonimowych czytelników za brak możliwości komentowania, jednak zalewająca mnie fala spamu zmusiła mnie do wyłączenia tej opcji. Będzie mi miło poznać Was - zarejestrowanych ;)