poniedziałek, 12 sierpnia 2013

krem snickers domowy

Każdy ma smaki związane z dzieciństwem. Smaki przywołujące wspomnienia, odrobinę nostalgii, które przywołują uśmiech na twarzy. Najgorzej, kiedy ulubione przysmaki znikają z półek sklepowych.
Kto pamięta kocie języczki? Albo Milky Way Magic Stars (do dostania na allegro)?
Dla mnie jednym z takich smaków, który obecnie nigdzie nie jest dostępny, jest krem snickers. Idealne połączenie słodkiego karmelu ze słonymi orzechami i masłem orzechowym oraz kremu orzechowo-czekoladowego, układające się warstwami i mieszające się na kanapce. Na samą myśl aż się rozpływam!
Po kilku latach bez tego kremu i ostatnim dniu dziecka powiedziałam sobie: "Dość. Muszę go przygotować w domu!". Przepis jest banalnie prosty - wykorzystałam przepis Siaśki, który umieściła u siebie Mania, ale następnym razem zmienię proporcje, bo nie wykorzystałam całego masła orzechowego, a zabrakło mi nieco smaku czekoladowego.




Na słoik ok 0,6l potrzebujemy (już wg. moich proporcji):
- puszkę mleka skondensowanego słodkiego albo gotowej masy krówkowej
- 200-250g prażonych, solonych orzeszków ziemnych 
- 150g orzeszków laskowych
- 150g czekolady (pół na pół gorzka z mleczną)

Jeśli nie mamy gotowej masy to gotujemy mleko przez ok 2h we wrzącej wodzie, pilnując by puszka była stale przykryta w całości wodą.
Orzeszki ziemne blendujemy na masło orzechowe - nie musi być idealne gładkie, z małymi kawałkami nawet lepsze :)
Czekoladę roztapiamy. Orzeszki laskowe prażymy na patelni, a następnie oczyszczamy z łupinek i blendujemy. Następnie orzechy laskowe mieszamy z roztopioną czekoladą.
Do słoika nakładamy na przemian masy.


***
Podróż minęła całkiem sprawnie, ale oczywiście nie bez przygód. Zaczęło się od braku wyświetlenia numeru peronu na tablicy informacyjnej i startu z Gliwic z 20 minutowym opóźnieniem, co groziło spóźnieniem się na drugi, nocny, pociąg. W nocnym mieliśmy szczęście trafić na grupę baranów drących się przez pół nocy (aż policję trzeba było wezwać!), a jechaliśmy 1 klasą. Na przyszłość chyba jednak wybierzemy wagon sypialny. Władysławowo przywitało nas deszczem, po dojechaniu do naszej miejscowości pogoda się nieco poprawiła, ale i tak pierwszy spacer na plażę został zaliczony w grubych bluzach. Na szczęście po obiedzie mogliśmy się szybko spakować i ruszyć w słońcu nad wodę :) Dziś odwiedzamy Gdańsk, bo już kilka lat minęło od ostatniej wycieczki, a potem relaksujemy się przez resztę tygodnia. Oby czas nieco zwolnił!










17 komentarzy:

  1. już sobie wyobrażam ten smak:) zastrzyk dobrej , słodziutkiej energii;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do tej pory dręczy mnie to pytanie: czemu ten pyszny krem został wycofany ze sklepowych półek ;) ??? I pamiętam te Milky Way Magic Stars aj :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się stale nad tym zastanawiam!

      Usuń
  3. Jak kupię blender to na pewno zrobię:)

    a te gwiazdki... mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też by mi się przydało, aby czas nieco zwolnił!

    OdpowiedzUsuń
  5. ten krem pewnie smakuje obłędnie i jest bardzo słodki ;p
    fajne zdjęcia !

    OdpowiedzUsuń
  6. o ja!!!! robię dziś:)))pozdrowienia http://manufakturaciastek.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie przepadam aż tak bardzo za słodkościami, ale taki krem chętnie bym wciągnęła :)

    Ostatnie dwa zdjęcia są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  8. mam pytanie - czekolada nie zrobi się twarda? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę twardnieje, ale można dodać np. 50 ml mleka czy śmietanki i wtedy będzie bardziej kremowa ;)

      Usuń
  9. Ten krem pamietam, ale zupelnie mi nie smakowal, zdecydowanie wolalam krem "z wiewiorka", z zolta etykietka, troche jak nutella, ale o niebo lepszy :)
    Za to domowa wersja snickersa... Czemu nie!

    OdpowiedzUsuń
  10. O nie, za słodkie (za to przypomniałaś mi o języczkach!), ale za to zdjęcia w sam raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. O kurcze, to chyba jeden z tych postów, który powinna omijać :P
    Słodycze <3
    A ja właśnie zbieram się żeby przeczytać jakąś książkę Coben'a, bo trochę wstyd się przyznać, ale jeszcze żadnej nie czytałam.
    Trzeba nadrobić :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Zatem dużo, dużo, duuuuuużo słoneczka życzę... Odpoczywajcie i bawcie się dobrze... :):):)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też pamiętam ten krem:)) Uwielbiałam go!!! Potrafiłam pół słoika łyżeczką wyjeść;p Aż chyba spróbuję swoich sił i też go upichcę;))

    OdpowiedzUsuń
  14. O mamo! ten krem był najpyszniejszy na świecie :D pamiętam jak wyjadałam ze słoiczka osobno karmel a osobno krem z orzechami :D

    Udanego wypoczynku ! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo :) I przepraszam anonimowych czytelników za brak możliwości komentowania, jednak zalewająca mnie fala spamu zmusiła mnie do wyłączenia tej opcji. Będzie mi miło poznać Was - zarejestrowanych ;)