sobota, 15 marca 2014

smoothie miętowo-pomarańczowe

Zielone koktajle i smoothie to bomba witamin. Najtrudniejszy jest pierwszy krok - trzeba się przełamać i wypić taki zielonkawy napój, który swoim kolorem mało kogo zachęca. Ale potem jest już tylko prościej :) Do moich ulubionych należy ten bazujący na szpinaku, ale uwielbiam także inny, jeszcze prostszy, bo dwuskładnikowy napój. Idealny zamiast porannej kawy lub w ramach deseru.




Składniki na 2 porcje:
- 1,5 szklank soku pomarańczowego
- dwie doniczki mięty (taka tradycyjnych rozmiarów dla ziół)
- jedna obrana pomarańcz

Przy smoothie nie ma wielkiej fantazji - wszystko wrzucamy i miksujemy.

***
Naszło mnie na zmiany.
Macie jakieś uwagi albo pomysły?

7 komentarzy:

  1. Spróbuję jak tylko pozwolą mi na surowe owoce :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zmiany są super!! Baaaardzo mi się podoba :) jak zwykle zresztą, przecież wiesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. zmiany mi się bardzo podobają, tak przejrzyście jest i subtelnie zarazem :)
    a smoothie jak pisałam już na drugim blogu na pewno wypróbuję, tylko miętę kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zielony to teraz jedyny kolor jaki mam w głowie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawe połączenie , wygląda smacznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mięty z pomarańczą jeszcze nie łączyłam. Ciekawa jestem efektu końcowego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam czekoladki miętowo- pomarańczowe;) Ciocia mi kiedyś takie przywiozła z Londynu- dobrze, że dwa pudełka, bo zniknęły bardzo szybko;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo :) I przepraszam anonimowych czytelników za brak możliwości komentowania, jednak zalewająca mnie fala spamu zmusiła mnie do wyłączenia tej opcji. Będzie mi miło poznać Was - zarejestrowanych ;)