photo 1_zpsf71e6e78.png photo 2_zpsa04d1f5f.png photo 3_zps76d47384.png

poniedziałek, 28 października 2013

mega czekoladowo - mississippi mud cake

Jeżeli nie jedliście tego ciasta to nie wiecie co znaczy "ciasto czekoladowe". Kojarzone z błotnistymi terenami Mississippi, bo stamtąd się wywodzi, potrafi nieco zaskoczyć, bo nie jest ciężkie. Jest po prostu niesamowicie czekoladowe ;)
Nad przepisem wiele nie myślałam. Jeśli chodzi o klasyki to warto je odtwarzać z dobrych receptur, tym razem pomocny przepis znalazłam tutaj. Trochę go zmodyfikowałam, bo nie miałam więcej masła w domu. Moja rodzina była zachwycona tym wypiekiem.
Świetnie smakuje jeszcze ciepłe z niestężałą polewą, ale jeszcze lepiej, kiedy spędzi noc w lodówce.








Składniki:
-200 g masła
-250 g gorzkiej czekolady
-2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
-180 ml wody
-300 g mąki pszennej
-1 łyżeczka sody oczyszczonej
-pół łyżeczki proszku do pieczenia
-70 g kakao
-szklanka cukru
-4 jajka
-120 ml jogurtu
-2 łyżki oleju

Tortownicę 22cm smarujemy masłem i wykładamy całą (spód i boki) papierem do pieczenia. Ja wyłożyłam jednym arkuszem, dzięki temu moje ciasto było w całości dość nierówne. 
W rondelku rozpuszczamy masło, czekoladę, wodę i kawę. Studzimy.
W dużej misce mieszamy mąkę, sodę, proszek, cukier i kakao. Dodajemy jajka roztrzepane z jogurtem i olejem, a następnie masę czekoladową. Mieszamy dokładnie i przelewamy do formy.
Pieczemy w 160 stopniach, przez 50-70 minut. Tym razem najlepszym wyznacznikiem jest lekko wilgotny patyczek, ale nie oblepiony mokrym ciastem ;)

Polewa:
-tabliczka czekolady
-50 ml kremówki

Gotujemy śmietankę i wrzucamy do niej czekoladę. Mieszamy i oblewamy nasze ciasto.

środa, 23 października 2013

ale dobre - pesto, suszone pomidory, kurczak, gruyere

 Są dania, które tak smakują, że mogłyby się nie kończyć. I chociaż porcja na talerzu jest naprawdę duża to smakowo odczuwam niedosyt. No i komentarz: "Możesz robić częściej?" wywołuje jeszcze większe zadowolenie i uśmiech na twarzy.
Do przygotowania pesto zabierałam się bardzo długo, ale ostatnio moja bazylia tak ładnie wyrosła, że postanowiłam ją trochę ogołocić. Do tego dobrze doprawiony kurczak, suszone pomidory, odrobina żółtego sera i już dawno nie było u nas takiego dobrego obiadu.




Składniki na 3 porcje:
-2 piersi z kurczaka
-mały słoiczek suszonych pomidorów
-odrobina startego sera (najlepiej parmezan, ale u mnie tradycyjnie gruyere)
-ulubiony makaron
-sól, pieprz, papryka, odrobina curry czy ulubiona przyprawa do kurczaka

Pesto:
-doniczka bazylii
-40-50g orzeszków pinii, ale ja dałam nerkowce
-50ml oliwy
-2 ząbki czosnku
-starty ser (tradycyjnie parmezan)

Bazylię odzieramy z listków i myjemy. Wrzucamy wszystko do pojemnika i blendujemy na dość gładką masę. Doprawiamy solą i pieprzem. 

Kurczaka kroimy w kostkę, mocno doprawiamy i smażymy. Makaron gotujemy i mieszamy razem z pesto, całość wrzucamy na patelnię z mięsem i mieszamy. Przekładamy na talerz, dodajemy pokrojone pomidory o starty ser.