Nad przepisem wiele nie myślałam. Jeśli chodzi o klasyki to warto je odtwarzać z dobrych receptur, tym razem pomocny przepis znalazłam tutaj. Trochę go zmodyfikowałam, bo nie miałam więcej masła w domu. Moja rodzina była zachwycona tym wypiekiem.
Świetnie smakuje jeszcze ciepłe z niestężałą polewą, ale jeszcze lepiej, kiedy spędzi noc w lodówce.
Składniki:
-200 g masła
-250 g gorzkiej czekolady
-2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
-180 ml wody
-300 g mąki pszennej
-1 łyżeczka sody oczyszczonej
-pół łyżeczki proszku do pieczenia
-70 g kakao
-szklanka cukru
-4 jajka
-120 ml jogurtu
-2 łyżki oleju
Tortownicę 22cm smarujemy masłem i wykładamy całą (spód i boki) papierem do pieczenia. Ja wyłożyłam jednym arkuszem, dzięki temu moje ciasto było w całości dość nierówne.
W rondelku rozpuszczamy masło, czekoladę, wodę i kawę. Studzimy.
W dużej misce mieszamy mąkę, sodę, proszek, cukier i kakao. Dodajemy jajka roztrzepane z jogurtem i olejem, a następnie masę czekoladową. Mieszamy dokładnie i przelewamy do formy.
Pieczemy w 160 stopniach, przez 50-70 minut. Tym razem najlepszym wyznacznikiem jest lekko wilgotny patyczek, ale nie oblepiony mokrym ciastem ;)
Polewa:
-tabliczka czekolady
-50 ml kremówki
Gotujemy śmietankę i wrzucamy do niej czekoladę. Mieszamy i oblewamy nasze ciasto.