photo 1_zpsf71e6e78.png photo 2_zpsa04d1f5f.png photo 3_zps76d47384.png

środa, 15 sierpnia 2012

najlepsze lody śmietankowe

Wkręciłam się w robienie lodów. Jest to naprawdę prosta sprawa, a lody są pyszne i robią wrażenie*, że domowe. Powoli się wprawiam i w najbliższym czasie będę przygotowywać kolejny smak, o który dwie osoby mnie prosiły, a i ja sama mam ogromną ochotę. Tym razem zdecydowałam się na klasyczne, śmietankowe. Z racji tego, że jeszcze nie mam wprawy w komponowaniu składu to skorzystałam z tego przepisu, zmniejszając jedynie ilość cukru.


Składniki na ok 1 litr:
-szklanka mleka
-dwie szklanki kremówki
-pół szklanki cukru
-6 żółtek
-150ml śmietany 12%


Do rondelka wlać szklankę mleka, 1 szklankę kremówki, wsypać cukier. Wymieszać i podgrzać do rozpuszczenia się cukru, natychmiast zestawić z palnika (najlepiej by mikstura była tylko ciepła). Odstawić na 15 minut. 
Żółtka ubić, wlać do naszej lekko ciepłej mikstury mlecznej, cały czas mieszając. Postawić na palniku na średniej mocy i cały czas mieszając czekać, aż całość zgęstnieje (zajmie to kilka minut). W żadnym wypadku nie można dopuścić do wrzenia. Zdjąć z palnika, dodać drugą szklankę kremówki, wymieszać. Schłodzić do temperatury lodówkowej.
Po schłodzeniu zmiksować z kwaśną śmietaną. Przygotowaną schłodzoną mieszankę zmiksować na puszystą masę, przelać do kontenera i umieścić w zamrażarce. Lody w ciągu procesu mrożenia wyciągać kilkakrotnie (np. w godzinowych odstępach) i powtarzać czynność miksowania. Dzięki temu rozbijają się tworzące się kryształki lodu i powstałe lody mają bardziej kremową konsystencję. Zamrozić.

Na zdjęciach z drożdżówkami, na które przepis podam w kolejnej notce :)
*L. zwrócił mi uwagę, że użyte wyrażenie "robią wrażenie" może być dwojako zrozumiane. Mi oczywiście chodziło o reakcję ludzi smakujących "Wooow, domowe lody!", a nie o to, że lody sprawiają wrażenie, że zostały wykonane w domu (bo są domowe, więc byłoby to bez sensu).
Dobra, nie wiem czy zrozumieliście o co mi chodzi, ale nie wiem jak to ładniej ubrać w słowa ;)


***
Poniedziałek na zumbie, a po południu skoczyłam rowerem do dziadków. Oglądanie zdjęć ze Szwajcarii i Włoch, podsuwanie kolejnych ciasteczek przez babcię i dużo opowiadania. Do tego tuzin drożdżówek dla  Młodej. Z wtorkowych zaplanowanych rolek nic nie wyszło, bo pogoda się koszmarnie zepsuła. A dziś mamy jechać na żagle ze znajomymi L. z liceum, mam nadzieję, że nas nie zaleje ;)

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

włoska czy amerykańska?

Najsłynniejsze włoskie danie, które podbiło cały świat. Ilu kucharzy tyle wersji, a najlepsze jest to, że na górę można położyć wszystko na co ma się ochotę. A przez wiele lat przeszła wiele metamorfoz. Pizza.

Po zadaniu pytania na profilu fb zliczyłam więcej odpowiedzi "po mojej stronie", czyli za pizzą na cienkim cieście z bogatymi dodatkami. Kilka osób stwierdziło, że każda pizza jest dobra, a jedna osoba nawet podesłała mi link do wersji gigant z boczkiem. W domu mam za to miłośnika wersji zamerykanizowanej, czyli na puszystym cieście i oczywiście z dodatkiem intensywnych sosów.
Dlatego zawsze przygotowuję pizzę w dwóch wersjach ciasta, bo różnica w przygotowaniu jest bardzo prosta. Podobno, im więcej ciasto wyrośnie przed pieczeniem, tym mniej w trakcie i ciasto będzie cieńsze. Ja zawsze rozwałkowuję jak najmocniej i szybko wkładam do mocno rozgrzanego piekarnika (moja wersja), gdyż wystarczy ciasto zostawić na kilka minut albo wstawić do mniej nagrzanego pieca, żeby ciasto nieco podrosło i napuszyło się przed pieczeniem (wersja L.).


Składniki na dwie okrągłe (ok 26cm) pizze:
-300g mąki (jeśli macie włoską typu 00 to korzystajcie, ja wybieram pszenną chlebową bądź szymanowską)
-ok 170ml letniej wody
-2-3 dag drożdży
-szczypta soli
-pomidory w puszce
-trzy kolory papryki
-salami paprykowe
-oliwki
-mozzarella (dwie kulki)
-przyprawy

Przesiewamy mąkę do miski i dodajemy szczyptę soli. Drożdże kruszymy do miseczki i zalewamy 100ml letniej wody, rozpuszczamy i wlewamy do mąki. Zaczynamy wyrabiać ciasto, jeśli potrzeba dolewamy więcej wody. Zagniatamy sprężystą kulę i zostawiamy na ok godzinę do wyrośnięcia. Piekarnik rozgrzewamy do 240 stopni. Pomidory blendujem i doprawiamy. Oliwki kroimy w paski, podobnie robimy z papryką. Ciasto cienko rozwałkowujemy i kładziemy na posmarowanej oliwą blaszce. Smarujemy ciasto sosem pomidorowym, ścieramy mozzarellę i układamy na wierzchu dodatki. Wstawiamy do piekarnika na 10-15 minut.